sobota, 13 grudnia 2014

MADARA ultra bogaty krem ochronny DD

Zima to trudny okres dla skóry. Zimno i wiatr powodują, że moja skłonna do przesuszeń skóra ma ciężko. Łatwiej o podrażnienia czy też odwodnienie skóry. W tym okresie szczególną uwagę w pielęgnacji poświęcam właśnie jej. No i dłoniom, bo dla nich to też najtrudniejszy okres w roku.
Gdy na stronie sklepu Matique zobaczyłam opis tego kremu stwierdziłam, że właśnie ten krem ukoi moją wymagającą skórę w okresie zimowym.
O kremie przeczytamy "Ultra bogaty krem ochronny przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Ten krem do całego ciała to ratunek skóry przed wysychaniem i pękaniem. Bogate w witaminy oleje z północnych malin moroszek i rokitnika koją, nawilżają i przywracają naturalną warstwę ochronną skóry, czyniąc ją miękką. Leczy spękane usta, stopy, zmiękcza skórki paznokci, może być także używany jako balsam łagodzący dla dzieci. Dostarcza skórze uczucie komfortu zarówno w zimie jak i w lecie".
 

Krem zawiera certyfikat Ecocert. Zamknięty jest w prostej plastikowej i i miękkiej tubce. Opakowanie przyjemne da oka. Lubię szatę graficzną kosmetyków tej marki.
Już nieraz miałam okazję przekonać się na własnej skórze, że rokitnik bardzo mi służy. Sprawia, że jest ona niesamowicie gładka i wolna od podrażnień. To składnik, którego często szukam w składzie.
Krem nadaje się do całego ciała ale używam go głównie do twarzy z racji pojemności 60 ml. Krem jest bardzo gęsty, treściwy o żółtym zabarwieniu typowym dla kosmetyków z rokitnikiem. Zapach ziołowo-maściowy w moim odczuciu przyjemny, który po chwili niemal całkowicie się ulatnia. To, co zaskakuje w tym kremie to jego wchłanianie. Sądziłam, że skoro jest treściwy skóra będzie tłusta oraz będzie się świecić. Nic podobnego. Krem wchłania się do matu pozostawiając na skórze film ochronny. Okrywa skórę "kołderką" nie powodując przy tym efektu bombki choinkowej. Bardzo mi to odpowiada. Większość kremów na zimę powodowała, że moja skóra jednak się świeciła. Odrobina pudru sypkiego ratowała w takich wypadkach sytuację. Krem jest wydajny, wystarczy niewielka ilość aby pokryć kremem twarz.

W tym okresie zimowym krem Madary okazał się dla mnie idealny. Skóra jest gładka, bez podrażnień, jest w dobrej kondycji. Dodam, że mieszkam w górach gdzie mrozy dają się we znaki. Myślę, że gdy nadejdą siarczyste mrozy moja skóra z tym kremem sobie poradzi.

Znacie kosmetyki tej marki?

Pozdrowienia
violka42

Skład
Aqua, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea, Alcohol Caprylic,Capric Triglyceride, Decyl Cocoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Hydrogenated Macadamia Integrifolia seed oil, Lanolin, Behenyl Alcohol, Hippophae Rhamnoides, Rubus chamaemorus, Lecitin, Xantan Gum, Aroma, Stearic Acid, Palmitic Acid, Tocopherol, Glycine Soja (Sterols), Ascorbyl Palmitate, Sodium phytate, Iron Oxides, Limonene, Linalool, Citral

18 komentarzy:

  1. Ciekawy ten kremik, rzeczywiście może być dobry na zimę:) Madara to kolejna marka, której poznanie jest jeszcze przede mną :)
    Widzę, że u Was jest już śnieg. U nas, niestety, nie spadł jeszcze ani jeden śnieżny płatek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że już po śniegu ale zimno nadal jest

      Usuń
  2. Fajnie że chroni a nie tłuści skóry, takie lubię najbardziej na zimę .

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy ten kremik. Nie miałam nic z tej firmy. Muszę się nią zainteresować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój drugi kosmetyk tej marki, jest warta poznania

      Usuń
  4. Madarę kojarzyłam jako kosmetyki bez wody, oparte na brzozowym soku. Widać, że to się zmieniło. Skład ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawi mnie ta marka coraz bardziej

      Usuń
  5. Madara to fajna firma.
    Zima w górach - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z marką Madara jakoś mi nie po drodze. Ja do twarzy używam teraz Mythos Bio fluid nawilżający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam kosmetyków Mythos, jesteś zadowolona?

      Usuń
  7. szkoda, że ja nie trawię zapachy Madara'owego.
    Przez ten charakterystyczny zapach nie mogłam nic od nich używać, a próbowałam się przekonać.
    Teraz czatuję na mydła Milomill, które produkuje Madara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt zapach charakterystyczny ale mi na szczęście nie przeszkadza, zwłaszcza, że szybko się ulatnia, z mydłami Alep jest podobnie, ja je uwielbiam i zapach dla mnie jest ok a innym strasznie śmierdzą

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję za miłe słowa, nie widziałam tych kosmetyczek ale wydają się porządne

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam ten krem i świetnie się sprawdza zimową porą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło, że zostawiacie ślad po sobie.
Czytam każdy komentarz. W razie pytań piszcie, odpowiem na każde pytanie.