niedziela, 25 stycznia 2015

Mydło MELOS BIO z lawendą

Mydła to codzienność w mojej naturalnej pielęgnacji. Mam do nich słabość. Przy okazji zakupów zawsze do koszyka wrzucam mydło. W kwestii mydeł minimalizm nie ma szans. Jest tak duży wybór naturalnych mydeł, że nie sposób wypróbować wszystkich. Cieszą oczy i ciało. Przez ostatnie tygodnie wieczorny prysznic umilało mi mydło Melos bio z lawendą marki Speick.



Warto wspomnieć, że mydła Melos Bio wykonane są z wysokiej jakości  czystych olejów roślinnych, szczególnie łagodnych dla skóry. Delikatnie oczyszczają i pielęgnują skórę. Wytwarzają bogatą, kremową pianę podczas mycia zarówno w ciepłej jak i zimnej wodzie. Zapewniają skórze odpowiednie odżywienie, dzięki czemu jest miękka i elastyczna.
Ważne dla mnie jest to, że mydło nie zawiera sztucznych aromatów, barwników i konserwantów oraz ropopochodnych surowców.


Mydło jest proste i poręczne. Pieni się bardzo dobrze wytwarzając kremową pianę. Nie wysusza skóry, pozostawia ją delikatnie pachnącą. Delikatny zapach lawendy uspokaja po ciężkim dniu. Lubię takie delikatnie pachnące mydła właśnie wieczorem. Wyciszam się wtedy i z lubością żegnam dzień. Olejek z lawendy posiada  właściwości kojące i  antyseptyczne. Nadaje przyjemny zapach. Lubię lawendę w pielęgnacji.
Mydło nadaje się także do pielęgnacji rąk. Przed wyjściem z domu wkładam do kieszeni miniaturkę kremu do rąk Alvy. Przyjemnie ziołowy zapach i szybkie wchłanianie sprawiają, że to jeden z moich ulubionych kremów.
Lawendowe mydło i krem do rąk do kupienia w sklepie Bio-beauty.

Znacie kosmetyki tych marek?
Pozdrowienia
violka42


16 komentarzy:

  1. Wielokrotnie interesowały mnie te mydła, ale jakoś nie ufałam im do końca. Sama nie wiem czemu. Teraz chyba zmienię zdanie i wrzucę jakieś do koszyka przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie proste dobre mydło, lubię takie

      Usuń
  2. Uwielbiam lawendę, więc mydło byłoby dla mnie idealne. Chociaż ja te w kostkach używam tylko do rąk. Jakoś pod prysznicem wolę żele. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie odwrotnie, przeważnie używam mydeł w kostkach

      Usuń
  3. U mnie jest podobnie jak u Anuli. Widywałam mydła Melos w sklepach ale jakoś nigdy nie wrzuciłam żadnego do koszyka. Anula dobrze to określiła, nie ufałam im. Po Twojej recenzji chyba skuszę się na któreś z tych mydełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dwa rodzaje tych mydełek jedne bio, drugie bez tego bio

      Usuń
  4. Mam uraz do mydełek, w dzieciństwie mnie uczulały i do tej pory nie mam chęci z nich korzystać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie były to naturalne mydełka

      Usuń
  5. Fajne to mydełko, zachęca samym wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
  6. alvę tak, choć jeszcze niewiele miałam, akurat małżowi coś tam brałam z alvy, ale marki mydła nie kojarzę, a ostatnio polubiłam się z zapachem lawendy:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię lawendę zwłaszcza wiosną szczególnie mi podchodzi

      Usuń
  7. Testowałam ostatnio wersję maślankową i bardzo mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio dumałam nad tym mydełkiem czy wrzucić je do koszyka, ale tak jakoś słabo do mnie wołało ;) Może przy okazji się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tyle mydełek i tyle kusi, że nie sposób wszystkich wypróbować

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło, że zostawiacie ślad po sobie.
Czytam każdy komentarz. W razie pytań piszcie, odpowiem na każde pytanie.