niedziela, 10 grudnia 2017

"Mydło i mazidło czyli jak zostać czarownicą" - konkurs

Lubię dobre książki. Książki, które zachęcają do działania, są napisane w niebanalny sposób oraz pozostawiają niezapomniane chwile. Jeśli jeszcze do tego wnoszą element zaskoczenia i fascynacji, to tym bardziej mnie cieszą. Taką właśnie książką jest "Mydło i mazidło czyli jak zostać czarownicą". 
 
 
Kilka słów od Autora:
Poradnik, który trzymasz w dłoniach, jest zbiorem przepisów ułożonych według swojego przeznaczenia i oznaczonych odpowiednim stopniem trudności. Wędrując szlakiem wyznaczonym przez magiczne zaklęcia dowiesz się, jak krok po kroku przygotować własne perfumy, toniki, mgiełki, maseczki, mydła, peelingi, mieszaniny olejowe i wiele innych. Jestem absolutnie pewna, że każda z Was znajdzie w nim coś dla siebie
Większość składników magicznych receptur znajdziesz w swojej kuchni, spiżarni i ogrodzie. Nieco rzadsze ingrediencje możesz nabyć w aptekach, sklepach zielarskich lub Internecie.
A teraz... do dzieła!
Daj się porwać w magiczną podróż do świata pełnego kolorów, zapachów i naturalnego piękna, z domku na kurzej stopce, wprost do luksusowego spa.
Abrakadabra!

 
 
Poradnik jest bardzo ładnie wydany, podoba mi się szata graficzna, ciekawa czcionka, zdjęcia i oczywiście treść. To ogrom wiedzy, która nie przytłacza, a bardzo dobrze wchodzi do głowy. Bez zadęcia, ciekawie, wnikliwie i prosto napisane. Każdy odnajdzie  w tej pozycji, to czego potrzebuje. Początkujący pigułkę wiedzy, bardziej zaawansowani przyjemną lekturę i dalszy motor do działania. Zawsze przecież można spróbować czegoś nowego lub modyfikować przepisy wedle własnego uznania. Po prostu dla każdego coś dobrego.
 
 
W książce znajdziemy analizę INCI czyli to, co nam służy, a co szkodzi. Magiczny przybornik, czyli to, co każda początkująca czarownica  musi posiadać oraz oczywiście receptury. Receptury gotowe, opisane i uwiecznione na zdjęciach. Receptury mają również określony poziom trudności wykonania. Nie pozostaje już nic innego jak zabrać się do dzieła. Bardzo się cieszę, że mam ten poradnik w domu.
 

 
Książka może być świetnym pomysłem na prezent. Z pewnością zaskoczy i ucieszy niejedną osobę. Dlatego razem z wydawnictwem Dlaczemu przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania są 3 egzemplarze "Mydło i mazidło czyli jak zostać czarownicą".
 
 
Zasady konkursu:
1.  Konkurs przeznaczony jest dla obserwatorów bloga.
2.  Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest odpowiedź na pytanie: Jaki kosmetyk z chęcią stworzyłabyś/ stworzyłbyś samodzielnie w domu i dlaczego właśnie ten? 
Odpowiedzi proszę przesłać na adres: violka42@op.pl
Twoja odpowiedź: *
Obserwuję blog jako: *

Obserwuję FB Wydawnictwa Dlaczemu jako:
Obserwuję instagram naturaija_violka42 jako:
*wymagane
Spośród poprawnych zgłoszeń wybiorę najciekawsze według mnie odpowiedzi.
3. Na odpowiedzi czekam do 16 grudnia 2017r., wyniki ogłoszę w przeciągu 3 dni od zakończenia konkursu.
4. Fundatorem nagród jest wydawnictwo Dlaczemu, które również wyśle do laureatów nagrody. Wysyłka będzie realizowana  na terenie kraju.
5. Jeśli dodatkowo polubicie profil Dlaczemu na Facebooku oraz 
profil naturaija_violka42 na instagramie będzie mi bardzo miło.

Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia.
 
Pozdrowienia
violka42

niedziela, 26 listopada 2017

SO’BiO etic szampon i odżywka do włosów delikatnych Mleko Migdałowe i Proteiny Ryżu

Kosmetyki SO’BiO etic często goszczą w mojej łazience ponieważ bardzo lubię kosmetyki tej marki. Przez ostatnie tygodnie stosowałam duet do włosów delikatnych Mleko Migdałowe i Proteiny Ryżu. Zapach migdałów wręcz uwielbiam. Co mnie zachęciło? "Seria szamponów SO’BIO étic dba zarówno o środowisko jak i o włosy. Szampony nie zawierają siarczanów (sulfate), dzięki czemu są bardzo łagodne dla skóry głowy i włosów, które odzyskują naturalny blask. W szamponach SO’BIO étic znajdziemy łagodne środki powierzchniowo czynne zawierające jedynie kilka detergentów. Ich struktura łączy specyficzny kompleks oparty na inulinie, aby umożliwić efektywne działanie i lekkość. Oczyszczają skórę głowy bez podrażniania. Środki powierzchniowo czynne w szamponach są pozyskiwane z kokosa i cukru i są w ponad 98% biodegradowalne".

 
Szampon z mlekiem migdałowym i proteinami ryżu został opracowany szczególnie z myślą o włosach delikatnych jednak może być stosowany do wszystkich typów włosów. Zamknięty jest w poręcznej tubie, ma mleczny kolor i dość lejącą konsystencję. Pieni się obficie. Dobrze oczyszcza włosy i nie podrażnia skóry głowy. Po spłukaniu włosy są lekko tępe, w moim wypadku niezbędne jest nałożenie odżywki do włosów, co zresztą zawsze czynię. Mycie włosów uprzyjemnia piękny migdałowy zapach.

Skład:
Aqua/Water/Eau, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Decyl Glucoside, Sorbitan Caprylate, Sodium Chloride, Coco-Caprylate, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Chondrus Crispus (Carrageenan), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lactic Acid, Ricinus Communis (Castor Seed) Oil*, CI 77891 (Titanium Dioxide), Parfum (Fragrance), Prunus Amygdalus Amara (Bitter Almond Kernel) Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Linalool, Caesalpina Spinosa Gum, Oryza Sativa  (Seed) Protein, Phytic Acid, Oryza Sativa (Rice Hull Powder) Extract, Gluconolactone, Potassium Sorbate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Extract*, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Dehydroacetic Acid, Calcium Gluconate
*z rolnictwa ekologicznego
 
Po umyciu włosów nakładałam odżywkę z tej samej serii. Odżywka na bazie mleczka migdałowego i protein ryżu, jest odpowiednia do wszystkich typów włosów. Jest dość gęsta, biała, posiada również delikatny migdałowy zapach. Po umyciu włosy bez problemu się rozczesują, po wysuszeniu są miękkie w dotyku i ładnie błyszczą. Odżywkę można stosować na dwa sposoby: jako odżywkę ułatwiającą rozczesywanie włosów do szybkiego spłukania, a także jako maskę do dłuższego trzymania na włosach. 

Skład:
Aqua/Water/Eau, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Coco-Caprylate, Ricinus Communis (Castor Seed) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Benzyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Xanthan Gum, Dicaprylyl Ether, Bentonite, Sodium Stearoyl Glutamate, Lauryl Alcohol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Hydrogenated Castor Oil, Prunus Amygdalus Amara (Bitter Almond Kernel) Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Linalool, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Caesalpina Spinosa Gum, Oryza Sativa (Seed) Protein, Phytic Acid, Oryza Sativa (Rice Hull Powder) Extract, Gluconolactone, Potassium Sorbate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Extract*, Sodium Hydroxide, Dehydroacetic Acid, Calcium Gluconate

 
Duet ten sprawdził się w codziennej pielęgnacji moich cienkich i farbowanych włosów. Jest delikatny oraz przyjemny w stosowaniu. Włosy są miękkie i dobrze się układają. Więcej od szamponu i odżywki nie oczekuję.  Szampon i odżywkę do włosów delikatnych Mleko Migdałowe i Proteiny Ryżu można kupić między innymi w sklepie Matique. Jestem bardzo ciekawa, jakimi kosmetykami pielęgnujecie teraz włosy.

Pozdrowienia
violka42
 

poniedziałek, 20 listopada 2017

Resibo płyn micelarny

Jednym z moich planów na ten rok było poznanie nowych marek kosmetyków naturalnych. Marka, która najbardziej mnie kusiła to nasza polska marka Resibo. Mam kilka kosmetyków tej marki i wyrobione już zdanie na jej temat. Płyn micelarny właśnie sięgnął dna, pora więc podzielić się wrażeniami na jego temat. To płyn odpowiedni dla każdego typu cery, dzięki zastosowaniu ekstraktu z szałwii lekarskiej, również dla cery z niedoskonałościami.


Kosmetyki Resibo otrzymujemy w tekturowych tubach, którym możemy nadać drugie życie wedle własnego pomysłu. Płyn micelarny zamknięty jest w plastikowej butelce z atomizerem, który działa bez zarzutu. Szata graficzna bardzo przyjemna dla oka i przyciągająca uwagę. Sam płyn herbacianego koloru ma ziołowy zapach, dość specyficzny, ale przyjemny dla nosa. Stosowałam go zarówno do demakijażu twarzy, jak i oczu. Czasem rozpylałam na twarz, tradycyjnie psikałam też na płatek kosmetyczny i zmywałam makijaż. Potem zaczęłam stosować go głównie do demakijażu oczu przykładając nasączony płatek, po chwili makijaż schodził bez problemu. Do demakijażu przywiązuję dużą wagę i wybieram sprawdzone produkty. Tylko dobrze oczyszczona skóra przyjmie z wdzięcznością nałożone dalsze kroki pielęgnacji.


To, co podoba mi się w tym płynie micelarnym najbardziej, to zauważalne nawilżenie skóry, nie ma podrażnień, mgły na oczach, czy też pieczenia, gdy dostanie się niechcący do oczu. Skuteczny w działaniu tak, jak lubię. Muszę przyznać, że marka Resibo przyciąga mnie jak magnes i dołączam kolejne kosmetyki do mojej pielęgnacji.
Znacie kosmetyki Resibo?


Pozdrowienia
violka42

Skład:
Aqua, Glycerin, Propanediol, Panthenol, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Mannitol, Lecithin, Salvia Officinalis Leaf Extract, Sodium PCA, Sodium Lactate, Sodium Cocoyl Glutamate, Polyglyceryl-5 Oleate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum

poniedziałek, 30 października 2017

Eau Thermale Jonzac hipoalergiczny dermożel do mycia dla dzieci na bazie wody termalnej

Woda termalna Jonzac łączy wszystkie korzyści aby jak najlepiej wpływać na skórę dziecka. Ma działanie kojące na zaczerwienienia, regenerujące aby wzmacniać płaszcz hydrolipidowy skóry. Jej działanie wzmocnione jest składnikiem  L-PCA - naturalnym czynnikiem nawilżającym, który wzmacnia warstwę ochronną  naskórka, dla maksymalnej ochrony fizjologicznej skóry dziecka. Stwierdziłam więc, że z czystym sumieniem mogę stosować ten dermożel do mycia mojego dziecka i czym prędzej go kupiłam.

"To łagodny żel do mycia dla dzieci, która oczyszcza ciało i włosy z poszanowaniem filmu hydrolipidowego skóry. Wyjątkowo delikatna formuła bez mydła i siarczanów, wzbogacona wodą termalną Jonzac, znaną ze swoich właściwości leczniczych, zapobiega wysuszeniu skóry. Pozostawia skórę i włosy czyste, miękkie i chronione".
Żel jest bardzo przyjemny w stosowaniu, pachnie delikatnie w moim odczuciu owocami leśnymi głównie jeżyną. Jest bezbarwny i niezbyt gęsty. Dobrze myje i nie podrażnia delikatnej skóry. Opakowanie z pompką ułatwia dziecku aplikację. Mój syn bardzo polubił ten żel i gdy się skończył często pytał, kiedy go kupię ponownie. Mogę go polecić nie tylko dzieciom, to bardzo przyjemny żel umilający wieczorną kąpiel. Ciekawa jestem, jakie kosmetyki wybieracie dla swoich dzieci.


Pozdrowienia
violka42 

Skład:
Aqua (Water)*, Anthemis Nobilis Flower Water**, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Chloride, Parfum (Fragrance), Sodium Benzoate, Sodium Levulinate, Lactic Acid, Citric Acid, Sodium PCA, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol
99% składników jest pochodzenia naturalnego
10% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego


niedziela, 29 października 2017

SO’BiO etic serum rozjaśniające na plamy i przebarwienia Immortele

Marka SO’BiO etic  na dobre zagościła już w mojej pielęgnacji. Odpowiadają mi te produkty działaniem, konsystencją i dużym wyborem. Przez ostatnie tygodnie stosowałam serum rozjaśniające na plamy i przebarwienia Immortele czyli serum z ekstraktem z nieśmiertelnika i lilii wodnej.


Jest to serum przeznaczone do dojrzałej skóry czyli takiej, jak moja. Z wiekiem na skórze pojawiają się różne przebarwienia. Moja skóra po lecie zawsze nabawia się dodatkowych przebarwień. Jesień to czas, gdy wybieram dodatkowo do pielęgnacji kosmetyki rozjaśniające. Po lecie pojawiło się też kilka plamek na moich dłoniach. Serum stosowałam więc zarówno do twarzy jak i na dłonie.
Serum zawiera:
- olejek eteryczny i wodę kwiatową z nieśmiertelnika o właściwościach stymulujących odnowę komórkową i syntezę kolagenu
- ekstrakt z lilii wodnych, który działa hamująco na syntezę melaniny w celu zapobieżenia pojawieniu się nowych przebarwień. 


Serum zamknięte jest w tubce z odkręcanym zamknięciem. Jest w miarę gęste. Wchłania się dobrze. Pozostawia na skórze uczucie komfortu. Stosuję je pod krem wykonując przy okazji masaż twarzy. Delikatny zapach kocanki umila aplikację. Skóra jest gładka, ukojona. Serum nie podrażnia i nie ściąga skóry. Mogę już stwierdzić, że niektóre przebarwienia straciły swój ciemny kolor, są bledsze. Plamki na dłoniach również zjaśniały. Muszę przyznać, że serum pozytywnie mnie w tej kwestii zaskoczyło. Ma także zapobiegać powstawaniu nowych przebarwień, na co zresztą też liczę. W czasie stosowania serum nie należy się opalać gdyż nadmierna ekspozycja na słońce może zaburzyć działanie produktu. Jesień jest więc idealnym czasem.
Mam nadzieję, że efekty z czasem będą jeszcze lepsze. Marka SO’BiO etic   to marka, która mnie nie zawodzi. Serum można kupić miedzy innymi w sklepie Matique.

Pozdrowienia
violka42 


Skład:
Aqua (Water), Anthemis Nobilis Flower Water*, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Helichrysum Italicum Flower Water*, Glyceryl Stearate SE, Arachidyl Glucoside, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Behenyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Ricinus Communis (Castor Seed) Oil*, Arachidyl Alcohol, Bentonite, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Sodium Stearoyl Glutamate, Lactic Acid, Sodium Levulinate, Helichrysum Italicum Flower oil*, Dictyopteris Membranacea Extract, Pancratium Maritimum Extract, Tocopherol.

* z rolnictwa ekologicznego
99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
20% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego

czwartek, 19 października 2017

Czyste Mydło: mydła kastylijskie Kwiat Lipy, Luksusowe Spa oraz Mleko i Miód

Uwielbiam naturalne mydełka i zawsze mam kilka, żeby nie napisać kilkanaście na stanie. Czyste Mydło już dawno opuściło moją łazienkę, pora więc poświęcić tym mydełkom trochę uwagi. Kwiat Lipy, Luksusowe Spa oraz Mleko i Miód cieszą oko. Bardzo miło je wspominam i chętnie wypróbowałabym inne kostki.


"Nasze mydła wytwarzamy tylko z naturalnych składników, według sprawdzonych tradycyjnych receptur zbieranych podczas naszych podróży po całym świecie. Nie znajdziesz w nich SLS i parabenów. Tak jak i Ty kochamy zwierzęta, więc nasze mydła są w pełni wegańskie. Nasze mydła zawierają naturalne, delikatne składniki, które nie powodują uczuleń, suchości czy podrażnienia. Zawierają witaminy, trójglicerydy, olejki eteryczne, środki bakterio i grzybobójcze i inne dobroczynne składniki, ale zawsze pochodzące bezpośrednio od naturalnych składników, a nie dodawane sztucznie".

Wszystkie trzy mydełka w zasadzie są do siebie podobne. Wytworzone według tradycyjnej rzemieślniczej receptury zgodnie z procedurą „zimnego procesu” pozwalającą zatrzymać wewnątrz całą nawilżająca glicerynę i nie zniszczyć dobroczynnych naturalnych składników. Dobrze oczyszczają skórę, nie powodują podrażnień ani wysuszenia skóry. Tworzą przyjemną, kremową delikatnie pachnącą pianę. Nie rozmakają na mydelniczce. Różnią się w zasadzie tylko zapachem, dodatkowo w moim odczuciu mydło Mleko i Miód było bardziej tłuste niż pozostałe. Mydło Kastylijskie z Kwiatem Lipy pachnie delikatnie, trochę kwiatowo i letnio posypane kwiatami lipy wygląda bardzo zjawiskowo. Luksusowe Spa to przyjemny zapach przywodzący na myśl czystość i świeżość dnia. Mleko i Miód to tłuściejsze i najładniej pachnące mydełko. Zapach kwiatowo - miodowy bardzo ulotny i taki nieoczywisty. Uwielbiałam to mydło najbardziej. Mydełka od Czyste Mydło są delikatne w działaniu i w zapachu. To prawdziwy powiew czystości. Jest w czym wybierać klik.

Znacie te mydełka?

Pozdrowienia
violka42

środa, 18 października 2017

NATURATIV bogate masło do ciała Home SPA

Pozostając w temacie jesiennych i nie tylko umilaczy nie sposób nie zachwycić się masłem do ciała, które skradło moje serce od razu po otworzeniu. To masło z serii HOME SPA dedykowane, by czerpać przyjemność z pielęgnacji ciała. Dla mnie pielęgnacja ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem. Z powodzeniem stosuję taką zasadę w mojej pielęgnacji i jestem zadowolona z efektów.


Masło o pojemności 250 ml zamknięte jest w plastikowym odkręcanym słoiku zabezpieczonym sreberkiem.Po otwarciu cieszy oko przede wszystkim puchata, masełkowa konsystencja, taka, że od razu chce się jej dotknąć, co też oczywiście od razu uczyniłam. Masło ma idealną dla mnie konsystencję, jest miękkie, śliskie i przyjemnie sunie po skórze pozostawiając aromat ziołowo-cytrusowy, dla mnie niesamowicie przyjemny i odprężający. To zapach z przewagą cytrusów ale nie jest to nachalny zapach. Szybko się wchłania, po chwili można już założyć ubranie. Zapach długo utrzymuje się na skórze. Jest ona gładka w dotyku i przyjemnie pachnąca. Głaskanie skóry jest niesamowitym pielęgnacyjnym doznaniem. Z przyjemnością zamykam się w łazience dla chwil pełnych relaksu i skutecznej pielęgnacji. Bogate masło do ciała jest dla mnie idealne na ten jesienny czas. Masło ze względu na konsystencję jest też wydajne. W pudełku widać już dno więc zaczynam powoli za nim tęsknić. 



 Kompozycja:
  • Sok z Aloe Vera* - łagodzi, wspiera wzrost komórkowy
  • Ekstrakt z goji* - bardzo silnie zwalcza wolne rodniki
  • Masło shea* – koi skórę, chroni i regeneruje
  • Masło mango* - ma działanie silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek, wygładza i ujędrnia skórę
  • Olej winogronowy* – zwalcza wolne rodniki, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco
  • Betaina roślinna* - nawilża
  • Gliceryna roślinna* - nawilża
  • Naturalna witamina E –  zwalcza wolne rodniki oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych
  • Emolienty roślinne* - nawilżają
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym



Lubicie masła do ciała?
Pozdrowienia
violka42  

Skład ze strony sklepu: tutaj.

wtorek, 17 października 2017

Natura i ja na instagramie

Ten dzień musiał kiedyś nadejść. Wiele razy przymierzałam się do założenia konta, ale dla mnie jest to nadal temat trudny do ogarnięcia. Błądzę po omacku, ale w końcu to ogarnę. Anula dziękuję za przyspieszenie mojej decyzji, byłaś moją motywacją. Zapraszam serdecznie na moje konto na instagramie i proszę o wyrozumiałość, muszę się jeszcze wiele nauczyć. Gdy zdecydowałam się na kartę debetową w banku i zaczęłam nią płacić w sklepach można już było płacić rachunki telefonem komórkowym. To tyle w temacie zaawansowanej technologii w moim przypadku.

Pozdrowienia
violka42

niedziela, 15 października 2017

NATURATIV otulający scrub do ciała

Lubię peelingi do ciała, zwłaszcza te cukrowe. Wiele z nich przewinęło się już w mojej pielęgnacji. Czasem robię je sama, częściej jednak wybieram gotowe produkty. Bardzo lubię ten moment pielęgnacji. Jeśli do tego dodam wyśmienity dla mnie zapach jestem zauroczona podwójnie. Tym razem w mojej łazience królował cukrowy scrub do ciała o ciepłym naturalnym zapachu karmelu, wanilii i cytryny czyli otulający scrub do ciała. Uwielbiam zapach tej serii, jest dla mnie taka czule otulająca. Jesień to idealny moment na otulanie. Karmel, cytryna, wanilia - czyż można się oprzeć?



  Kompozycja:
  • Kryształki cukru trzcinowego*– złuszczają martwy naskórek i wygładzają skórę,
  • Oliwa i masło z oliwek* – wygładzają i koją, 
  • Masło shea* – nawilża i zmiękcza,
  • Olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV,
  • Masło z awokado* – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, w tym promieniami słonecznymi,
  • Masło kakaowe* – uelastycznia i koi podrażnienia,
  • Wosk pszczeli* – uelastycznia i zmiękcza,
  • Naturalna witamina E* – antyoksydant
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym
 
 
Scrub zamknięty jest w dużym 500 ml plastikowym zakręcanym  słoiku. Pięknie wygląda i cudownie pachnie. Stosuję go na dwa sposoby. Do szybkiego peelingu pod prysznicem niewielką ilość scrubu rozcieram w dłoniach i masuję wilgotne ciało od kostek w górę. Nie nakładam zbyt dużo peelingu na raz. Jest to konieczne ponieważ zbyt duża ilość powoduje, że peeling pozostawia białą warstwę na skórze i trudno go potem zmyć ze skóry. Miałam już tego typu peelingi i nauczyłam się z nimi obchodzić. To kwestia wprawy. Peeling jest gęsty, ale nie twardy, bez problemu wyciągam potrzebną ilość z plastikowego słoja. Jest przyjemnie pachnący i tłusty. Po spłukaniu peelingu delikatnie osuszam skórę ręcznikiem i po chwili nakładam nocny strój. Gdy mam więcej czasu robię peeling w wannie i potem zanurzam się w ciepłej wodzie i pozwalam by bogactwo olei i maseł zawartych w scrubie powoli wnikały w skórę i pielęgnowały ją. Po peelingu skóra jest gładka i dobrze nawilżona i nie ma potrzeby stosowania żadnego balsamu czy też masła do ciała.  To mój sprawdzony sposób na gładką i miękką skórę.

 
Lubicie peelingi do ciała, wybieracie gotowe czy sami je tworzycie?
Pozdrowienia
violka42
 
Składniki ze strony sklepu: tutaj.

poniedziałek, 2 października 2017

Phenome szampon REBALANCE przywracający równowagę skóry głowy

Marka Phenome to marka, którą ponownie odkrywam. Nie ukrywam, że bardzo mnie intryguje i nęci. Mam kilka ich produktów i jestem z nich bardzo zadowolona. Szampon tej marki właśnie sięgnął dna pora więc podzielić się swoimi wrażeniami. Mowa tu o szamponie REBALANCE czyli szamponie przywracającym równowagę skóry głowy. Jest to delikatny preparat do codziennego mycia każdego rodzaju włosów. Opracowany na bazie bezpiecznych czynników myjących, organicznych ekstraktów oraz ekologicznych wód roślinnych, skutecznie oczyszcza z naturalnych zanieczyszczeń oraz środków do stylizacji, bez wysuszania skóry głowy. Przywraca optymalną równowagę i rewitalizuje. Włosy stają się miękkie i elastyczne, podatne na układanie. Z całym tym opisem w zupełności się zgadzam.


 
Szampon o barwie karmelowej urzeka na początku zapachem. To piękny wręcz cudowny zapach mięty. Działa od razu pobudzająco. Pieni się dość dobrze, wystarczy niewielka ilość by pokryć włosy, co wpływa korzystnie na jego wydajność. Włosy podczas mycia są gładkie i nie splątane. To jeden z niewielu szamponów, który w zupełności nie plącze moich włosów. Wręcz są po spłukaniu gładkie. Skóra głowy jest ukojona i odświeżona i to na skórze głowy wyczuwam. To uczucie jest bardzo przyjemne. Cały proces mycia głowy jest uzależniającym rytuałem. Włosy nie wymagają nawet użycia odżywki, nakładam ją tylko na końcówki. Po wysuszeniu włosy są miękkie, odbite u nasady, dobrze się układają i przyjemnie pachną miętą. Mogę więc stwierdzić, że szampon REBALANCE to najlepszy szampon do włosów, jaki do tej pory stosowałam.



Składniki aktywne:
wody roślinne
dostarczają niezbędnych witamin i minerałów
proteiny z pszenicy i owsa
odżywiają, nawilżają, przywracają włosom ich naturalną strukturę
wyciąg z owoców goji
dodaje witalności i energii, działa przeciwutleniająco
ekstrakt z rumianku
działa łagodząco i przeciwzapalnie
wyciąg z liczi
zwiększa poziom nawilżenia, wykazuje właściwości ochronne


Znacie szampony Phenome?

Pozdrowienia
violka42

Skład ze strony sklepu:
Aloe Barbadensis Leaf Water **, Ammonium Lauryl Sulfate**, Cocamidopropyl Betaine**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Coco-Glucoside**, Glyceryl Oleate**, Hydrolyzed Wheat Protein**, Mel**, Camellia Sinensis Extract*, Glycerin**, Hydrolyzed Oats*, Panthenol, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract*, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract **, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract **, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride**, Aqua**, Carica Papaya Fruit Extract*, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf Extract*, Mentha Arvensis Leaf Extract***, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid**, Caramel**, Limonene***
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



czwartek, 21 września 2017

EKOTYKI II czyli Targi Kosmetyków Naturalnych




EKOTYKI czyli Targi Kosmetyków Naturalnych odbędą się poraz drugi 30 września 2017r. w Krakowie w Forum Przestrzenie. Byłam na pierwszych Targach w marcu tego roku. To była świetna okazja dla fanów naturalnych kosmetyków i dla tych, którzy chcieli poznać naturalną drogę pielęgnacji. Wspaniała atmosfera, wspaniali ludzie, po prostu naturalna pasja. Warto skorzystać z takiej okazji.

Zdjęcie użytkownika EKOtyki - Targi Kosmetyków Naturalnych.
W obecnej edycji pojawią się także marki, których nie było podczas pierwszej edycji. To prawdziwa gratka dla fanów naturalnych kosmetyków. Wśród tych naturalnych marek najbardziej  cieszą mnie: Ministerstwo Dobrego Mydła, Hagi, Mydlarnia 4 Szpaki, Saisona, Iossi, Wytwórnia Mydła i Mydło Stacja. Mam zamiar bliżej zapoznać się z ofertą tych marek. To będzie fascynująca naturalna podróż.
Dla przypomnienia, takie oto cuda cieszyły moje oko podczas pierwszej edycji.


Kto się wybiera na EKOTYKI?

Pozdrowienia
violka42

sobota, 9 września 2017

Nowy trend. Kosmetyki naturalne – dynamicznie rosnący rynek

W dniu  6 września 2017r. podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju odbył się panel dyskusyjny " Nowy trend. Kosmetyki naturalne – dynamicznie rosnący rynek".

"W Europie Zachodniej sprzedaż kosmetyków naturalnych osiąga dwucyfrowe, coroczne wzrosty. Po trendzie ekologicznego i organicznego jedzenia – czas na pielęgnację. W braku unijnych regulacji – pojawia się „greenwashing”– nazywanie naturalnymi kosmetyków, które nie są takimi w rzeczywistości. Jak egzekwować rzetelne deklaracje marketingowe? Analizujemy już etykiety pod kątem niepożądanych składników. Komfort konsumenta, to certyfikat naturalności (np. NATRUE, ECOCERT, BDIH, COSMOS). Jednak wciąż prawie nie ma polskich marek z certyfikatami. Będziemy kupować coraz więcej kosmetyków naturalnych. Jakie będą ich główne kanały dystrybucji? Drogerie, sklepy „eko” czy e–commerce?".
Moderator:
Lidia Lewandowska, Dziennikarz, WirtualneKosmetyki.pl,
Polska
Paneliści:
Magdalena Hajduk, Prezes/Właściciel, Naturativ Sp. z o.o.,
Polska
Sabine Kästner, Prasa/Rzecznik, Laverana GmbH & Co. KG,
Niemcy
Francesca Morgante, Menedżer Marki i Komunikacji, Natrue,
Belgia
Agnieszka Nnolim, Toksykolog, NOLICHEM Consultancy Ltd,
Polska

Zdjęcie pochodzi ze strony Naturativ na Facebooku. Od lewej: Sabine Kaestner z Lavera Naturkosmetik, Francesca Morgante z NATRUE i Magda Hajduk z Naturativ - polskie certyfikowane kosmetyki naturalne. 



Osobiście bardzo się cieszę, że ten temat w końcu się pojawił i dostrzeżono problemy związane z tym rozwijającym się rynkiem. Mam nadzieję, że regulacje w tej kwestii szybko się pojawią.

Pozdrowienia
violka42

poniedziałek, 4 września 2017

Zakupy i nowości sierpniowe

Pozostając w temacie nowości kosmetycznych pora pokazać, co nowego z pielęgnacji trafiło do mnie w sierpniu. Kilka rzeczy miałam już dawno na liście zakupów, innymi pokusiły mnie znajome blogerki.



W Blisko Natury skusiłam się na promocję: lipowy płyn micelarny Sylveco gratis przy zakupie kremu Biolaven, Sylveco lub Vianek. Córka zaopatrzona w kremy i dwa micele, a ja w pozostałe płyny micelarne, zwłaszcza, że tak wiele osób je poleca, a ja jeszcze ich nie znam. Do koszyka wrzuciłam zachęcona przez Kosodrzewinę szampon rozmarynowy Lilla Mai i esencję rumiankową Polny Warkocz. Do zakupów dołączono hydrolat różany Bio.




Tradycyjnie już odwiedziłam słowacki DM. Tym razem nie poszalałam. Kupiłam masło do ciała z melisą i dwa kremy do rąk Alverde, które idealnie nadają się do torebki.


Krem Rosa Damascena z e-Fiore oraz maska do włosów to moja wygrana w konkursie na Facebooku. Serum naturalnie wygładzające Resibo to nagroda za głosowanie w konkursie miesięcznika Cosmopolitan "Prix de Beaute 2017" na nominowane kosmetyki Resibo. Resibo na Facebooku rozdawało aż 70 nagród, więc było o co walczyć.
To już wszystkie kosmetyczne nowości sierpnia.
Znacie moje nowości?

Pozdrowienia
violka42

sobota, 2 września 2017

Mydlana lista marzeń - Ajeden, 94b hand made, Pszczela Dolinka i Mydło Stacja

Kostki naturalnych mydeł darzę miłością absolutną. Jestem wręcz uzależniona od tych kostek. Ciągle szukam nowych i nie przechodzę obojętnie obok mydlanych stoisk. Wizyty w sklepach internetowych zaczynam od działu z mydłami. Ostatnio odwiedziłam trochę miejsc w sieci i moje mydlane serce mocniej zabiło.

Gdy weszłam na stronę Ajeden moje serce było w raju. Kompletne zauroczenie i zachwyt. Wszystkie z pewnością wypróbuję, to tylko kwestia czasu. Sami zobaczcie, jakie cudne mydełka: kawa z cynamonem, avokado, róża.

Na mydła 94b hand made zwróciłam uwagę już dawno, ale ostatnio przypomniałam sobie o nich. "94b" to manufaktura mydła, w której produkuje się mydła całkowicie od podstaw - od skomponowania receptury, a skończywszy na gotowym do użycia, dojrzałym produkcie. Konopie, Delikates oraz Orient wybrałabym na dobry początek.






Pszczela Dolinka zachwyciła mnie już dawno. Czytałam wiele pozytywnych opinii i w końcu ponownie zaglądnęłam do nich. Wybór jest naprawdę duży i myślę, że już czas poznać nowe mydlane kostki. Marchewkowa mandarynka po prostu mnie urzekła.



Na koniec mydełka, które widziałam podczas Targów Ekotyki w Krakowie. To Mydło Stacja. Doprawdy nie wiem jak to się stało, że nie mam żadnego mydełka od nich. Są po prostu cudne.




Ciekawa jestem czy znacie moje mydlane zachcianki i jakie jeszcze naturalne mydełka mi polecicie. Zdjęcia pochodzą z powyższych wybranych sklepów internetowych: Ajeden, 94b hand made i Pszczela Dolinka.


Pozdrawiam

violka42



piątek, 1 września 2017

Willow Organics czyli ostatnie nowości

Marika, autorka bloga Le Bleuet Blog spełniła marzenie o własnej marce kosmetyków organicznych. Trafiłam na blog Mariki niedawno i jestem oczarowana. Zajrzyjcie tam koniecznie. Dopóki nie ruszy oficjalna strona internetowa peeling oraz balsam do twarzy i ciała Willow Organics można zamówić tutaj. Mocno kibicuję i wierzę w dalszy rozwój Willow Organics. Od razu zamówiłam obydwa produkty, nie sposób było się oprzeć. Paczka przyszła ekspresowo, zapakowana jak prezent, z odręcznie napisanym liścikiem. To bardzo miłe.

Recenzje z pewnością wkrótce się pojawią, ale z pokazaniem takich nowości nie sposób było czekać dłużej. Skusicie się na te cudeńka?


Pozdrowienia
violka42

niedziela, 20 sierpnia 2017

Wakacyjna kosmetyczka - Acorelle, Biolaven, Biopha Organic, Coslys, Cosnature, Jonzac, Lavera, Lily Lolo, Phenome, Lovely Day, Madara, Pony Hütchen i Resibo

Wakacyjna kosmetyczka to temat ciężki do ogarnięcia. Zawsze bardzo mnie to stresowało. Odkąd na wakacje jeździmy samochodem problem sam się rozwiązał. Biorę po prostu to, co aktualnie używam. Z powodu pilnych spraw rodzinnych nie zdążę opisać mojej wakacyjnej kosmetyczki szczegółowo, tak jak planowałam. Dlatego teraz zostawiam Was z moją wakacyjną kosmetyczką i zapewniam, że recenzje z pewnością wkrótce się ukażą.



Widzicie tu ogrom naturalnych marek: Acorelle, Biolaven, Biopha Organic, Coslys, Cosnature, Jonzac, Lavera, Lily Lolo, Phenome, Lovely Day, Madara, Pony Hütchen i Resibo. Wiele z tych kosmetyków mnie zachwyciło. Na urlopie po prostu się rozpieszczam. To zarazem także częściowo moja aktualna pielęgnacja.
- Biopha krem do rąk,
- Resibo peeling do twarzy,
- Resibo balsam wyszczuplający,
- Phenome krem do mycia twarzy,
- Jonzac żel do mycia ciała,
- Resibo płyn micelarny,
- Coslys wybielająca pasta do zębów,
- Phenome odmładzająca maseczka do twarzy,
- Pony Hütchen dezodorant recenzja,
- Madara krem pod oczy recenzja,
- Lovely Day serum do twarzy recenzja,
- Biolaven krem do twarzy na noc recenzja,
- Cosnature krem do twarzy,
- Lavera puder do twarzy recenzja,
- Lily Lolo paleta cieni Laid Bare,
- Acorelle organiczna woda perfumowana Kwiat lotosu.


Makijaż na wakacjach to tusz Lavera, którego brak na zdjęciu, ulubione cienie Lily Lolo, które namiętnie używam i wszystko inne poszło w kąt oraz kolejne już opakowanie pudru Lavera. To moje pewniaki w makijażu codziennym.




Pielęgnacja włosów to próbki Madara z akcji próbkowej klik. Jeżeli interesuje Was moja wakacyjna kosmetyczka z ubiegłego roku zajrzyjcie tutaj.

Pozdrowienia dla Was i do napisania
violka42