Rhassoul jest naturalną glinką w 100% wydobywaną z jedynego na świecie złoża znajdującego się w górach Atlas w Maroku.
Glinka ta używana jest od wieków, ze względu na swoje cudowne właściwości oczyszczające, pochłaniające nadmiar sebum oraz peelingujące. W łagodny sposób nie naruszając warstwy hydrolipidowej skóry pielęgnuje naszą skórę.
zdjęcie: naturaija-violka42.blogspot.com |
Dostałam na urodziny śliczną bambusową miseczkę i postanowiłam częściej nakładać maseczkę z glinki Rhassoul na twarz. Zbliża się wiosna więc najwyższy czas odsłonić piękną i pełną blasku skórę, a nie poszarzałe oblicze.
Maseczka
- kilka kawałków Rhassoul lub 2 łyżeczki Rhassoul w pudrze,
- hydrolat różany lub ciepła woda.
- kilka kropli oleju (ja dodaję z róży lub jojoba).
Rhassoul zmieszany z wodą lub hydrolatem pęcznieje i tworzy bardzo delikatną pastę. Glinka złożona jest z bardzo małych cząsteczek i pochłania nieczystości i tłuszcz jak bibułka. Mieszam do uzyskania papki o konsystencji błota. Ze względu na suchą skórę zawsze dodaję kilka kropli oleju z róży lub jojoba i nakładam na twarz. Po kilku minutach masuję twarz i zmywam glinkę z twarzy.
Efekt jet widoczny od razu. Znakomicie wygładzona, ujędrniona i oczyszczona skóra.
To lubię.
Więcej o Rhassoul możecie przeczytać tutaj.
Wszystkie składniki maseczki kupiłam w Biolanderze.
Nie zapomnijcie o kodzie rabatowym vj-2332, który obniży Wasze zakupy o 5%
Tyle słyszałam dobrego o tej glince, że trzeba będzie wreszcie wypróbować :)
OdpowiedzUsuńViolka zapraszam do spowiedzi ;) Jeśli masz ochotę zapraszam do udziału w TAG'u.