czwartek, 9 maja 2019

Bema Love bio krem liftingujący do twarzy

Kosmetyki Bema już od dłuższego czasu towarzyszą mi w codziennej pielęgnacji. Nie ukrywam, że rozkochały mnie w sobie na dobre. Moja skóra uwielbia te włoskie kosmetyki. Kremy to po prostu mistrzowie w pielęgnacji dojrzałej skóry.
Krem liftingujący Bema Love Bio to naturalny, ekologiczny krem napinający i wygładzający owal twarzy, przeznaczony dla cery dojrzałej. Pomaga poprawić jędrność i elastyczność twarzy oraz wymodelować jej kontur. Nie sposób nie docenić tych walorów.


Krem liftingujący Bema Love bio posiada wiele aktywnych składników roślinnych w tym szafran, który jest niezwykle bogaty w przeciwutleniacze skutecznie neutralizujące wolne rodniki. W skład kremu Bemy wchodzą ponadto izoflawony soi, czyli potężny fitoestrogen stymulujący produkcję fibroblastów i kolagenu, oraz owies bogaty w beta-glukan niezbędny w procesie regeneracji komórek skóry.
 
Kilka aktywnych składników kremu liftingującego Bema Love bio klik:
Ekstrakt z kwiatów chabra bławatka - działanie łagodzące, tonizujące, ściągające i antyoksydacyjne (chroni komórki skóry przed wolnymi rodnikami)
Hydrolat z róży damasceńskiej - koi i nawilża, stymuluje regenerację tkanek, wspomaga gojenie, nawilżają skórę, łagodzi podrażnienia
Woda z kwiatów gorzkiej pomarańczy - wzbogaca skład kremu zastępując wodę,  oczyszcza, tonizuje, zwęża pory i lekko ściąga skórę, ma działanie bakteriobójcze, usuwa wolne rodniki,  ma działanie przeciwzmarszczkowe i przeciwdziała wiotczeniu skóry
Olej ryżowy - regeneruje i odżywia, tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną (film), zatrzymując odparowywanie z niej wody, odmładza skórę (stymuluje procesy naprawcze skóry), zmniejsza zmarszczki, zawiera naturalne filtry UV
Olej sojowy - mocno nawilża i uelastycznia skórę, reguluje procesy wytwarzania się łoju, ma silne działanie antyoksydacyjne, opóźnia efekty starzenia, dostarcza duże ilości witaminy E
Ekstrakt z ziarna owsa - silny przeciwutleniacz, spowalnia starzenie się skóry, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, dzięki zawartości saponin działa na skórę oczyszczająco i odżywiająco. Polecany do skóry dojrzałej, wrażliwej, alergicznej, atopowej i skłonnej do podrażnień.
Wyciąg z grochu - Odżywia i napina skórę 
Oliwa z oliwek - nawilża, regeneruje, jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, utrzymuje wilgoć skóry


Kocham ten krem miłością absolutną za wszystko, co robi z moją skórą. Zamknięty w szklanym opakowaniu krem posiada konsystencję puszystej bitej śmietany o przyjemnym budyniowym zapachu. Zapach ten jest charakterystyczny dla kosmetyków marki Bema. Nie jest nachalny, ale otulający, uprzyjemnia aplikację. Krem gładko sunie po twarzy, dobrze się wchłania i odczuwalnie napina skórę. Nie jest to niemiłe uczucie, nie ma nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Skóra jest gładka, napięta i z czasem wyraźnie w lepszej kondycji.  Krem nakładałam rano, bez problemu współpracuje z pudrem sypkim lub podkładem. Nie waży się, nie roluje. Jest niesamowicie przyjemnym kremem do codziennej pielęgnacji wymagającej skóry. Z wiekiem doceniam jakość i wybieram świadomie najlepsze dla mojej skóry kosmetyki. Bema spełnia moje oczekiwania w 100%. Dla mnie to jeden z lepszych kremów, jaki stosowałam, a było ich już całkiem sporo. Moja skóra jest jędrna i elastyczna, a o to mi właśnie chodzi. Z pewnością sięgnę też po inne kremy Bema. Polecam z całego serca. Kosmetyki tej marki kupicie w Ekozuzu. Zakupy w tym sklepie to sama przyjemność.


Znacie kosmetyki tej marki?

Pozdrowienia
violka42

Skład:
Centaurea  Cyanus* Flower  Water, Rosa  Damascena* Flower  Water, Citrus Aurantium Amara* Flower Water, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Propylheptyl Caprylate, Oryza Sativa (Rice)Germ Oil, Glycine Soja*(Soybean) Oil, , Soy Isoflavones, Cocoglycerides, Pisum Sativum (Pea)Extract, Potassium Cetyl Phosphate, Olea Europaea*(Olive)Fruit Oil, Butyrospermum Parkii*(Shea)Butter, Porphyra Umbilicalis Extract, Crocus Sativus, Sodium Lactate, Tocopherol, Citric Acid, Glyceryl Caprylate, Gardenia Florida Flower Extract, Dextrin, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Lecithin, Alcohol, Kaolin, Parfum***/Fragrance, Linalool**, Limonene**, Geraniol**.

*Da agricoltuta biologica/organic agriculture
**wyciągi z olejków roślinnych
***100% naturalny zapach

czwartek, 14 marca 2019

4 Szpaki serum do twarzy z kwiatem koniczyny

Serum do twarzy z koniczyną przykuło moją uwagę gdy tylko  pojawiło się na rynku naturalnych kosmetyków. Kwiat koniczyny zamknięty w szklanym opakowaniu z pipetką, zatopiony w miodowej mieszance składników aktywnych przyciagał wzrok i chęć poznania. Jeżeli przeczytasz, że "Każda kropla serum Cztery Szpaki to zbiór wartości, bez których trudno wyobrazić sobie naturalną i efektywną pielęgnację. W buteleczce z serum do twarzy znajdują się: młodość, piękno, świeżość, radość i zdrowie" to chcesz mieć tą młodość, piękno, świeżość, radość i zdrowie.


Składniki aktywne:

  • skwalan – naturalny składnik ludzkiego sebum, silny antyoksydant, zapewniający cerze młodość i promienny wygląd. Regeneruje i nawilża suchą, zniszczoną skórę. Chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi
  • olej avokado –  zwany olejem 7 witamin (A-B-D-E-H-K-PP), silnie nawilża, ożywia naskórek, wykazuje dużą zgodność z naturalnymi lipidami skóry, uzupełnia barierę lipidową. Posiada właściwości kojące, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne
  • kwiat róży –  łagodzi zaczerwienienia skóry, wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza ich widoczność, poprawia koloryt i pomaga niwelować przebarwienia skóry. Chroni skórę przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych, w tym przed promieniowaniem słonecznym. Intensywnie nawilża i odżywia.
  • witamina C – powszechnie nazywana „witaminą młodości”, pozwala na zachowanie zdrowej, lśniącej, gładkiej i jędrnej skóry. Jest najsilniejszym przeciwutleniaczem występującym poza komórką. Stymuluje syntezę kolagenu, hamuje degradację kolagenu i elastyny. Stymuluje syntezę kwasu hialuronowego. Uszczelnia naczynia krwionośne, wspomaga usuwanie przebarwień.
  • witamina E – ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza gojenie się ran, wpływając efektywnie na odtwarzanie się nowej tkanki.
  • olej jojoba – posiada wysoką zgodność biologiczną ze skórą, dzięki czemu szybko się wchłania i doskonale nawilża. Działa przeciwbakteryjnie, redukując stany zapalne.
  • olej arganowy – w kosmetyce jest ceniony ze względu na zawarte w nim antyoksydanty oraz witaminę E, przez co skutecznie spowalnia procesy starzenia się – odżywia skórę oraz wspomaga jej regenerację
  • macerat aloesowy – ceniony ze względu na działanie przeciwutleniające, regenerujące i nawilżające.



Działanie koniczyny czerwonej:

  • działa antyoksydacyjnie,
  • stymuluje fibroblasty (komórki tkanki łącznej wytwarzające włókienka białkowe budujące tkankę, np. w skórze) do syntezy kolagenu i elastyny – wygładzenie zmarszczek, wzrost gęstości i elastyczności skóry,
  • ujędrnia skórę twarzy,
  • hamuje działanie metaloproteinaz np. kolagenezy rozkładającej włókna kolagenowe skóry,
  • chroni skórę przed uszkodzeniem przez promieniowanie UVB,
  • stymuluje syntezę kwasu hialuronowego – wzrost nawilżenia i napięcia skóry,
  • działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie- przyspiesza gojenie podrażnień,
  • reguluje nadmierne wydzielanie łoju oraz zmniejsza rozszerzone pory.



Serum jest olejowe i cieszy oko niebanalną zawartością. Bogactwo składników aktywnych i kwiatów koniczyny sprawia, że sięgam po nie z przyjemnością. Pipetka działa bez zarzutu. Serum o przyjemnym delikatnym zapachu przypominającym w moim odczuciu herbatę Earl Grey połączoną z kwiatowo-ziołowymi nutami wymaga chwili aby się wchłonąć. Jest to dobry czas na chwilę relaksującego masażu twarzy. Zapach jest niesamowicie przyjemny. Odpowiada mi bardzo. Dodatkowo serum ma świetny poślizg, aplikacja to sama przyjemność. Stosowałam go głównie solo, czasem mieszałam z kwasem hialuronowym. Jest wręcz idealne do wieczornej zaawansowanej pielęgnacji. Pozostawia na skórze leciutką powłoczkę, ale nie bardzo tłustą. Sprawia, że skóra jest nawilżona i dobrze chroniona. Efekty są zauważalne niemal od razu, po dłuższym stosowaniu bardziej widoczne. Skóra jest wygładzona, przebarwienia u mnie, głównie na czole rozjaśnione, nie odczuwam żadnego dyskomfortu ani przesuszeń, które czasem moja skóra mi funduje. Dojrzała skóra będzie szczególnie zachwycona. Z wiekiem doceniłam, że pielęgnacja oprócz skuteczności może być też przyjemnością. Celebruję te chwile. Im bliżej końca buteleczki, tym większa tęsknota mnie ogarnia. Zachwycam się tym serum podczas każdej wieczornej pielęgnacji. Uwielbiam te Szpaczkowe cudeńka całym sercem. Nadal więc podtrzymuję moją fascynację kosmetykami tej marki. Bogaty asortyment tej i nie tylko tej marki znajdziecie w jednym z moich ulubionych sklepów czyli w Naturalny Punkt Widzenia. Znacie kosmetyki tej marki?

Pozdrowienia
violka42

Skład:
Prunus amygdalus dulcis (Sweet Almond) Oil, Vitis vinifera Seed Oil, Persia Gratissima (Avocado) Oil,  Argania Spinosa Seed Oil, Squalane, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil; Rosa Centifolia Flower Extract,  Aloe Barbadensis Leaf Extract, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol Acetate, Rosa Damascena flower, Aniba Rosaeodora Oil , Trifolium pratense flower, Vanilla Planifolia Fruit Oil, linalool* 

*składnik naturalnych olejków eterycznych

piątek, 1 marca 2019

Bema Love Bio regenerujący szampon do włosów suchych i farbowanych oraz odżywka do włosów czyli ulubiony duet

Marka Bema to jedna z moich ulubionych marek kosmetyków naturalnych. Te włoskie kosmetyki rozkochały mnie w sobie na dobre. Zwykle u mnie tak bywa, że jeden udany produkt marki pociąga chęć poznania innych kosmetyków z asortymentu. Tak też się stało. W grudniu ubiegłego roku złożyłam trzy zamówienia w jednym z ulubionych sklepów Ekozuzu. Kupiłam kilka kosmetyków na prezenty, ale też kilka dla siebie. Ponieważ całą pielęgnację już wykończyłam czas na recenzje. Duet do włosów Bema służył moim włosom doskonale.



Regenerujący szampon do włosów suchych i farbowanych  ma za zadanie chronić włosy, podkreślać ich odcień i przedłużać kolor.
Obietnice producenta: "Naturalny ekologiczny szampon bez chemii dla włosów farbowanych i pozbawionych blasku. Idealnie nadaje się do ochrony włosów przed niepożądanymi skutkami częstego farbowania. Zawarty w szamponie Love bio Olej z nasion annato dzięki podwójnemu działaniu, nie tylko nadaje włosom połysk oraz blask, ale również gruntownie je regeneruje. Szampon Bemy chroni włosy od nasady po same końcówki, podkreślając ich odcień i zachowując na dłużej kolor.
Niektóre organiczne składniki aktywne szamponu:
- Ekstrakt z rumianku pospolitego - Bogaty w witaminę C, zwalcza wolne rodniki, wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi i regeneruje
- Hydrolat z lawendy - Działa łagodząco na skórę, tonizuje, odświeża, oczyszcza
- Ekstrakt z nasion słonecznika - Działa regenerująco na naskórek
- Olej annato - Działa nawilżająco, zmiękczająco i antyoksydacyjnie, spowalniając proces starzenia skóry. Chroni przed niekorzystnym działaniem promieni UV
- Olej słonecznikowy - Wzmacnia, zmiękcza i wygładza skórę głowy. Zwalcza wolne rodniki, działanie przeciwzapalne. Zawiera fosfolipidy, karoten i witaminę E
- Olej sojowy - mocno nawilża i uelastycznia skórę, reguluje procesy wytwarzania się łoju, ma silne działanie antyoksydacyjne, opóźnia efekty starzenia, dostarcza duże ilości witaminy E 
-Olej z nasion Pracaxi - wzmacnia cebulki włosów, wygładza pasma i ułatwia rozczesywanie, dodaje naturalnego blasku, delikatnie rozjaśnia i ożywia kolor".
Skład: Chamomilla Recutita* (Matricaria) Flower Water, Lavandula Angustifolia* (Lavender) Flower Water, Aqua/Water, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauryl Glucoside, ErythritolSodium Chloride, Sodium Coco-Sulfate,  Coco-Glucoside, Glycerin, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract, Decyl Glucoside, Bixa Orellana Seed Oil, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Pentaclethra Macroloba Seed Oil*, Glyceryl Oleate, Olea Europaea* (Olive) Fruit Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil*,  Hydrolyzed Rice Protein, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, Benzoic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum/Fragrance**, Limonene***
* prodotto da agricoltura biologica/organic agriculture
**componenti di origine naturale/ components of natural origin
*** componenti da olii essenziali vegetali/essential vegetal oil components
Szampon zamknięty w plastikowej butelce jest rzadki, z wyglądu lekko olejowy. Pieni się bardzo obficie kremową pianą. Pachnie przyjemnie gumą balonową, zapach kojarzy mi się z dzieciństwem. Podczas mycia nie plącze włosów, bez problemu docieram do skóry głowy. Pozostawiam go jeszcze na chwilę na włosach i spłukuję. Na początku moje włosy dziwnie na niego reagowały. Po spłukaniu były sztywne, splątane, bez odżywki nie było mowy o rozczesaniu włosów. Stosowałam go więc co drugi dzień. Mniej więcej po zużyciu połowy opakowania coś się zmieniło. Moje włosy już tak nie reagowały. Po spłukaniu były gładkie, skóra ukojona. Wróciłam do codziennego stosowania. Moje włosy są farbowane, półdługie i suche na końcach, ale skóra gowy lubi się przetłuszczać. Szampony typowe dla przetłuszczających się włosów z czasem przesuszają mi jednak włosy. Stosuję je więc zamiennie. Tak, myję włosy codziennie wieczorem i tak pewnie zostanie. Mimo początkowych trudności szampon ten bardzo polubiłam. Po wysuszeniu włosy były gładkie, miłe w dotyku, kolor do następnego farbowania nie budził moich zastrzeżeń. Z pewnościa do niego wrócę.
Idealnym uzupełnieniem szamponu okazała się regenerująca odżywka do włosow, która z kolei skradła moje serce od pierwszego użycia.



Od producenta: "Odbudowujące działanie składników takich, jak olejek kopaiwa i andiroba zarówno wzmacnia strukturę włosów, jak i dodaje im blasku, pozostawiając włosy miękkie i łatwe do rozczesywania. Właściwości odżywcze oleju z makadamii i oliwy z oliwek chronią włosy przed szkodliwym oddziaływaniem czynników zewnętrznych, a przy tym na dłużej utrzymują je lekkie i czyste. Preparat ponadto wygładza włosy i nadaje im zdrowy, lśniący wygląd"
Skład:
Thymus  Vulgaris*  (Thyme) Leaf Water, Citrus Medica Limonum* (Lemon) Fruit Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Aqua/Water, Behenamidopropyl Dimethylamine, Copaifera Officinalis* (Balsam Copaiba) Resin, Carapa Guaianensis Seed Oil*, Euterpe Oleracea Fruit Oil*, Bertholletia Excelsa Seed Oil*, Olea Europaea* (Olive) Fruit Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis* (Sweet Almond) Oil,  Citric Acid, Tocopherol, Sodium Benzoate,  Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum/Fragrance**, Limonene**** prodotto da agricoltura biologica/organic agriculture
**componenti di origine naturale/ components of natural origin
*** componenti da olii essenziali vegetali/essential vegetal oil components

Odżywka jest gęsta, śliska, budyniowa z wyglądu i zapachu. Pachnie słodko i przyjemnie. Bez problemu nakłada się na włosy, nie spływa z nich. Już podczas nakładania czuć, że ma moc. Nakładam ją od połowy włosów aż po same końce. Pozostawiam ją dłuższą chwilę na włosach i spłukuję. Włosy podczas spłukiwania są miękkie, lejące w dotyku, odżywione po same końce. Rozczesują się bez żadnego problemu, a po wysuszeniu mam włosy jak od fryzjera. Gładkie, lśniące, dociążone jak lubię i delikatnie pachnące. Dla mnie to ideał w kategorii odżywek do włosów. 

Wszystko to sprawia, że ten duet od Bema stał się jednym z moich ulubionych duetów do włosów i koniecznie do niego wrócę. Oczywiście inne szampony tej marki  również wypróbuję dla porównania.

Znacie kosmetyki tej marki?
Pozdrowienia
violka42


czwartek, 28 lutego 2019

CLOCHEE mango bogate masło do ciała

Kosmetyki marki Clochee bardzo lubię. Kiedyś częściej ich używałam. Postanowiłam do nich wrócić zwłaszcza, że jak widzę marka bardzo się rozwinęła. Lubię maślane konsystencje, dlatego sięgnęłam w pierwszej kolejności właśnie po masło do ciała. Urzekło mnie mango.


Producent zapewnia, że "masło do ciała Clochee to bogata konsystencja formuły odżywia i regeneruje suchą skórę pozostawiając na niej przyjemny zapach. Doskonałe ukojenie nawet dla atopowej skóry.
Składniki aktywne:
  • Olej jojoba: zaliczany do grupy emolientów, znanych jako niepolarne, które zapewniają odpowiedni poziom wilgoci zatrzymując ją wewnątrz skóry. Obniżają one tzw. współczynnik TEWL – Trans Epidermal Water Loss – rozumiany jako naskórkowy ubytek wody. Dzięki temu zwiększa sprężystość naskórka. Skóra staje się gładka i wygląda młodziej.
  • Masło shea Jest doskonałym źródłem witamin A, E, F. Działa łagodząco i antybakteryjnie, dodatkowo regeneruje, uelastycznia i natłuszcza przesuszone ciało. Odpowiada za głębokie nawilżenie".


Bogate masło do ciała jest takie, jak być powinno. Gęste, maślane o przyjemnej puszystej konsystencji miękko sunącej po skórze. Masło jest z gatunku śliskich więc od razu wiemy, że będzie wydajne. Dobrze rozprowadza się na skórze.  Pachnie słodko i owocowo, dość wyraziście. Zapach jest przyjemny i dodatkowo umila aplikację. Uwielbiam takie masła zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Otula ciało delikatną, ale nie tłustą powłoką. Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Dało radę przesuszonym partiom na skórze. Skóra jest gładka, miękka i dobrze znosi zmiany temperatury. Jak na masło przystało jest treściwe i odżywcze. Lubię takie bogate konsystencje. Właśnie dobija dna i już za nim tęsknię. 



Masło do ciała mango możecie kupić w sklepie Naturalny Punkt Widzenia. Dlaczego wybrałam akurat ten sklep? Lubię sklepy z duszą, gdzie od razu widać, że w jego prowadzenie włożone jest serce i pasja. Duży wybór polskich marek, próbki i do tego pięknie zapakowane paczki. 
Naturalny Punkt Widzenia, jak sami piszą na swojej stronie powstał z pasji do pielęgnacji naturalnej.  Mnie to przekonuje i dlatego w kosmetyki naturalne zaopatruję się między innymi w tym właśnie sklepie.

Lubicie masła do ciała?
Pozdrowienia
violka42

Skład:
Aqua**, Coco Caprylate/Caprate**, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter**, Decyl Oleate**, Cetearyl Alcohol*, Cetearyl Olivate**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil**, Glycerin**, Sorbitan Olivate**, Glyceryl Stearate**, Cetyl Alcohol**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil**, Sucrose Stearate**, Sucrose Tristearate**, Xanthan Gum*, Dehydroacetic Acid*, Beta-Carotene**, Benzyl Alcohol*, Parfum***
* Certified ingredients, ** Natural raw materials, *** Approved for natural cosmetics

niedziela, 24 lutego 2019

Natura Receptura hydrolat z róży damasceńskiej i hydrolat z rumianku rzymskiego

Uwielbiam hydrolaty i zawsze mam je w swojej łazience. Nie wyobrażam już sobie bez nich pielęgnacji. Moja skóra dobrze na nie reaguje. Stosuję je na wiele sposobów, zawsze przed nałożeniem serum, po demakijażu, dla odświeżenia w ciągu dnia, do rozrabiania maseczek i peelingów zwłaszcza glinkowych. Dzisiaj opowiem o dwóch, które sprawdzają się bardzo dobrze w każdej z wymienionych sytuacji. Hydrolat z róży damasceńskiej i hydrolat z rumianku rzymskiego  od Natura Receptura uwielbiam.


O mojej wielkiej miłości do hydrolatów różanych i ogólnie do różanych kosmetyków wiedzą stali czytelnicy tego bloga. Gdzie róża tam i ja. Dlatego hydrolat z roży damasceńskiej od razu poszedł w ruch. Cudeńko. Hydrolat pozyskiwany jest z kwiatów róży damasceńskiej. 100% naturalny, nie zawiera sztucznych barwników i zapachów. Powinien być przechowywany w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce. I tam właśnie stał dumnie na półce. Codziennie rano po umyciu twarzy, ja, która nie lubi zimna, biegłam do lodówki, aby od razu rozpylić na twarzy mgiełkę tego cudownego różanego aromatu róży pochodzącej z Bułgari. Nawet to, że hydrolat był zimny mi nie przeszkadzało. Skóra stawała się tak przyjemnie gładka i nawilżona. Pozostała część porannej pielęgnacji była dopełnieniem rytuału. 
Skład:  Rosa Damascena Flower Water

Z kolei hydrolat z rumianku rzymskiego debiutował u mnie. Takiego jeszcze nie używałam, byłam go więc bardzo ciekawa. Hydrolat pozyskiwany jest z kwiatów rumianku rzymskiego. 100% naturalny, nie zawiera sztucznych barwników i zapachów. Powinien być przechowywany w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce. Produkt odpowiedni do każdego typu cery, szczególnie alergicznej, delikatnej i wrażliwej. Jest bardzo łągodny i pięknie pachnie rumiankiem. Stosowałam go często na zmęczone powieki, dobrze koił skórę. Stanowił świetną bazę do maseczek i peelingów. 
Skład: Anthemis Nobilis Flower Water

Hydrolaty o pojemności 50 ml szybko się skończyły i pozostawiły po sobie miłe wspomnienie. To jakościowo bardzo dobre surowce. Szklane, ciemne buteleczki z pewnością wykorzystam ponownie.

Stosujecie hydrolaty w pielęgnacji?

Pozdrowienia
violka42

sobota, 23 lutego 2019

4 Szpaki cytrusowo - ziołowy dezodorant w kremie

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że pocenie się jest dobre dla naszego ciała – reguluje jego temperaturę, odprowadza zbędne substancje (aminokwasy, chlorki wapnia, mocznik, sód, potas) i toksyny. Jednak nie jest dobre dla naszego otoczenia, co niestety często daje się zauważyć, a raczej poczuć, szczególnie uciążliwie latem. Dlatego dobry czyli skuteczny i do tego naturalny dezodorant jest niezbędny.  Lubię dezodoranty zarówno w kulce, jak i w kremie. Ponieważ dezodorant Cztery Szpaki to kosmetyk, który nie blokuje naturalnego procesu, jakim jest pocenie zdecydowałam się właśnie na niego. Naprawdę nie wiem, co ta marka w sobie ma, ale uzależnia mnie coraz bardziej.


Składniki aktywne klik:
  • ziemia okrzemkowa – jej głównym zadaniem jest pochłanianie potu i łagodzenie podrażnień. Krzem dobrze wpływa na wygląd i kondycję ludzkiej skóry – wyrównuje jej kolor, zmiękcza ją, pochłania nadmiar sebum, łagodzi podrażnienia.
  • glinka biała –  działa podobnie do ziemi okrzemkowej. Jej głównym zadaniem jest pochłanianie potu i łagodzenie podrażnień. Jest to jedna z najdelikatniejszych glinek, dlatego mogą jej używać osoby o bardzo delikatnej i wrażliwej skórze. Działa odświeżająco. Wspomaga regenerację tkanek.
  • mąka arrowroot (inaczej skrobia z maranty trzcinowej) – sprawia, że skóra staje się delikatniejsza, gładsza. Pomaga leczyć różnego rodzaju otarcia i skaleczenia. Świetnie radzi sobie z pochłanianiem wilgoci (potu).
  • soda oczyszczona – neutralizuje zapachy, działa bakteriobójczo.
  • olej kokosowy – w dezodorancie ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze, a także przyczynia się do leczenia drobnych skaleczeń i mikrourazów skóry oraz… zwyczajnie dba i odżywia skórę pod pachami.
  • masło shea – odżywia i regeneruje skórę oraz, tak jak olej kokosowy, pomaga w leczeniu drobnych ran i skaleczeń. Dodatkowo łagodzi zmiany alergiczne, zmiękcza i wygładza skórę oraz chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak: słońce, wiatr, chłód. Zawiera również naturalny filtr przeciwsłoneczny (3-4 SPF).
  • olej z wiesiołka – poprawia stan skóry i stymuluje regenerację jej komórek, ma właściwości przeciwzapalne.
  • naturalny olejek eteryczny z  szałwii hiszpańskiej – działa antyseptycznie, dezodorująco, przeciwzapalnie.naturalny olejek eteryczny zielonej cytryny – działa odświeżająco i antybakteryjnie. I oczywiście pięknie pachnie.


Gdy tylko odkręciłam szklany słoiczek z metalową nakrętką poczułam ten orzeźwiający zapach. Jest naprawdę cytrusowo-ziołowy i bardzo pobudzający. Absolutnie nie jest to mocny zapach, jest wyczuwalny, ale nie nachalny. Bardzo mi się podoba. Dodam też, że nie kłóci się z perfumami. Następne zdziwienie, to konsystencja. Gdy zajrzałam do wnętrza słoiczka wydawała mi się bardzo zbita, chcąc to sprawdzić, od razu włożyłam tam palec, co widać na zdjęciu poniżej. 


I tu zaskoczenie. Dezodorant jest mięciutki, milusi. Bez problemu nabieramy odpowiednią jego ilość. Jak go stosowałam? Odpowiednią ilość nabierałam palcami, nie używałam szpatułki, bo tak wolę. Rozcierałam go w palcach, by stał się lekko mokry i nakładałam pod pachami. W konsystencji czuć proszek, nie jest to gładki krem. W niczym to oczywiście nie przeszkadza. Nakładałam go zwykle około godziny 5.45 i do wieczornego mycia nie odczuwałam żadnego dyskomfortu czy osłabienia jego działania. Miałam dni bardzo wytężonej pracy, stresu i biegania w nerwowej atmosferze. Zdał w tych sytuacjach egzamin śpiewająco. Producent obiecuje, że dezodorant wchłania nadmiar potu. I te obietnice spełnia, bo nie miałam mokrych plam na odzieży, ani nie czułam wilgoci w okolicach pach. Dodam jeszcze, że nie podrażnia, jest wydajny i pozwala czuć się świeżo przez długi czas. Pozostaje mi więc tylko jedno stwierdzenie: dla mnie jest to hit w kategorii naturalnych dezodorantów. Lubię bardzo kosmetyki tej marki i nadal twierdzę, że jest ona moim kosmetycznym zachwytem roku. To nie wszystkie cudowności z Naturalny Punkt Widzenia, które umilają mi obecną pielęgnację. Kończę masło mango i namiętnie delektuję się serum z koniczyną. Ostrzegam, że będę jeszcze kusić. 


Znacie ten dezodorant?
Pozdrowienia
violka42

Skład:
Sodium bicarbonate, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Potato Starch, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Oeonthera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Amaranthus flour, Diatomaceous Earth, Glycerin, Montmorillonite,  Citrus Paradisi (Grapefruit) Peel Oil, Salvia Sclarea Oil, Citrus Medica Limonum Oil, Tocopheryl Acetate, Limonene*, Linalool*, Citral*, Geraniol*

*składniki naturalnych olejków eterycznych

czwartek, 21 lutego 2019

Bema Love bio krem liftingujący pod oczy

Marka Bema szturmem wtargnęła do mojej pielęgnacji zachwycając mnie każdym kosmetykiem coraz bardziej. Te włoskie kosmetyki o lekko migdałowo-kwiatowym zapachu i maślanych konsystencjach sprawdzają się bardzo dobrze. Krem pod oczy to kolejny kosmetyk tej marki, który spełnił moje oczekiwania.


Kilka informacji o produkcie ze sklepu Ekozuzu, w którym znajdziecie pozostałe kosmetyki tej marki:

"Aktywny naturalny krem pod oczy Bema Love bio, zapewnia natychmiastową poprawę oznak zmęczenia wokół oczu (cieni i worków) oraz zmarszczek pod oczami. Dzięki lekkiej konsystencji emulsji, wzbogaconej szlachetnymi nitkami szafranu zawierającego antyoksydanty, krem wyraźnie wygładza kontur okaZauważalne efekty poprawionej sprężystości skóry widać po około 2-3 tygodniach regularnego stosowania.
Najwyższe stężenie składników aktywnych:
- Hydrolat z róży damasceńskiej  -
 koi i nawilża, stymuluje regenerację tkanek, wspomaga gojenie, nawilżają skórę, łagodzi podrażnienia
- Woda z kwiatów gorzkiej pomarańczy - wzbogaca skład kremu zastępując wodę,  oczyszcza, tonizuje, zwęża pory i lekko ściąga skórę, ma działanie bakteriobójcze, usuwa wolne rodniki,  ma działanie przeciwzmarszczkowe i przeciwdziała wiotczeniu skóry
- Ekstrakt z kwiatów chabra bławatka  - działanie łagodzące, tonizujące, ściągające i antyoksydacyjne (chroni komórki skóry przed wolnymi rodnikami)
- Masło Shea - działa zmiękczająco, wygładzająco, odżywczo, naturalny filtr przeciwko promieniom UV, nawilża i chroni skórę, koi podrażnienia".


Krem Bema o pojemności 20 ml i delikatnym migdałowo- pudrowym zapachu zamknięty jest w plastikowej tubce z dziubkiem, który dozuje krem cieniutką warstwą. Można więc wycisnąć potrzebną ilość bez problemu. Krem jest w konsystencji lekko maślany, nie jest to typowo maślano-tłusta konsystencja, ale w moim odczuciu bardziej "sucha" w dotyku. To sprawia, że krem bez problemu nakłada się na skórę i po delikatnym wklepaniu od razu się wchłania. Jest więc idealny także rano pod makijaż. Nie roluje się, nie migruje do oczu i nie podrażnia wrażliwej skóry w tych okolicach. U mnie wyraźnie napina skórę, bez efektu niemiłego uczucia ściągnięcia, co bardzo mnie cieszy. Zauważyłam lekkie spłycenie zmarszczek, skóra wygląda na bardziej napiętą i nawilżoną. Wiele kremów liftingujących ma skłonność do przesuszania skóry, ten wręcz przeciwnie nawilża i odżywia. Na szczęście cienie i worki czyli częste problemy skóry wokół oczu mnie nie dotyczą i w tej kwestii się nie wypowiem. Krem sprawdził się u mnie doskonale rano, moja dojrzała skóra jest w dobrej kondycji. Dodam, że zawsze stosuję dwa kremy pod oczy: inny na dzień i inny na noc. Na wieczór wybieram typowo tłuste maślane formuły, które dłużej się wchłaniają i zapewniają mi odpowiednie poczucie komfortu. Marka Bema ma w swojej ofercie wiele ciekawych kosmetyków. Ciągnie mnie do niej mocno i jeszcze żaden kosmetyk mnie nie zawiódł, co oczywiście rodzi apetyt na więcej.


Znacie kosmetyki tej marki?
Pozdrowienia
violka42

Skład:
Rosa Damascena* Flower Water, Citrus Aurantium Amara*Flower Water, Centaurea Cyanus*Flower Water, Butyrospermum Parkii*(Shea)Butter, Candelilla Cera/Candelilla Wax, Olus Vegetable Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Shorea Stenoptera Butter, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Coco-Caprylate, Propylheptyl Caprylate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Glycerin, Oryza Sativa (Rice)Starch, Titanium Dioxide, Mica, Tocopherol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Olea Europaea*(Olive)Fruit Oil, Persea Gratissima*(Avocado)Oil, Simmondsia Chinensis*  (Jojoba) Seed Oil, Porphyridium Polysaccharide, Hydrolyzed HibiscusEsculentus Extract, Dextrin, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Crocus Sativus, Pisum Sativum (Pea) Extract, Avena Sativa *(Oat)Kernel Extract, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lactate, Sodium Benzoate, Sucrose Dilaurate, Maltodextrin, Porphyra Umbilicalis Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Parfum***/Fragrance, Linalool**, Limonene**, Geraniol**.
*Da agricoltuta biologica/organic agriculture

**wyciągi z olejków roślinnych

***100% naturalny zapach