sobota, 25 sierpnia 2018

Aubrey Organics pielęgnująca odżywka do włosów z olejkiem z dzikiej róży Rosa Mosqueta

Uwielbiam kosmetyki, które mają w swoim składzie olej z róży. Ta odżywka jest pierwszą, jaką poznałam tej marki, mam zamiar poznać jeszcze inne ich odżywki do włosów. Ta odżywka to "Bogata w witaminy, odżywka wzmacniająca naturalne piękno. Osłania włókno włosa, uzupełnia poziom nawilżenia i prostuje włosy. Silnie działające olejki roślinne pomagają chronić naturalne i farbowane włosy przed wysuszeniem i wypłowieniem, dając efekt pełnych życia, miękkich w dotyku włosów, wzmacniając ich blask". Odżywka zawiera w swoim składzie między innymi organiczny olejek z dzikiej róży rdzawej, który poprawia kondycję, odżywia i chroni włosy. Polecana jest do wszystkich rodzajów włosów, także do farbowanych.
 
 
Odżywka jest bardzo gęsta i kremowa, nie spływa z włosów. Dobrze się nakłada. Pachnie mocno ziołowo z wyraźną w moim odczuciu nutą róży i jabłka. Podczas spłukiwania czuć niesamowitą gładkość i taflę włosów. Rozczesywanie to bajka. Włosy są gładkie, miękkie i pachnące. Po wysuszeniu wyglądają zdrowo i mają zdecydowanie większą objętość. To jedna z lepszych odżywek, jakie stosowałam, a było ich już sporo. Włosy nie puszą się, nie wypadają, są w dobrej kondycji. W duecie z szamponem Bjobj z białą glinką, o którym pisałam rewelacyjna.
Kupiłam ją w sklepie Bio-Beauty, moja miała trochę inne opakowanie, które już wyrzuciłam więc nie podam składu. Myślę, że jest podobny do składu w sklepie klik.
 
 
Znacie kosmetyki tej marki, polecacie konkretne produkty?

 
Pozdrowienia
violka42

niedziela, 19 sierpnia 2018

Bjobj przeciwłupieżowy szampon do włosów przetłuszczających się z białą glinką

Szampon do włosów to jak wiadomo kosmetyk nieodzowny i najwięcej zużywam właśnie kosmetyków z kategorii pielęgnacja włosów. Myję włosy codziennie i z pewnością ma to wpływ na szybkość zużywania. Szampon Bjobj spowodował, że możliwe byłoby mycie włosów co drugi dzień. Dla mnie ten szampon pobił wiele faworytów w tej kategorii. Mimo, że nie mam łupieżu zdecydowałam się kupić ten szampon z powodu zawartości białej glinki i zależało mi na ukojeniu skóry głowy w trudnym gorącym okresie.

"Biała glinka ma szczególne oczyszczające właściwości i wpływa leczniczo na skórę głowy. Przeciwłupieżowy szampon do włosów przetłuszczających się z białą glinką Bjobj ma skład specjalnie opracowany, aby leczyć i zaspokajać potrzeby problematycznej skóry głowy. Wpływa łagodząco na podrażnioną skórę i przywraca jej równowagę. Delikatne roślinne substancje myjące wraz z aktywnymi składnikami właściwie dbają i pielęgnują. 
Kluczowe składniki roślinne:
  • biała glinka - normalizuje produkcję sebum w skórze głowy; dzięki zawartości krzemu, aluminium, potasu, selenu, miedzi czy manganu, pozwala zachować piękną i jędrną skórę, oraz zdrowe i silne włosy
  • wyciąg z brzozy -  zawiera wiele istotnych witamin, minerałów i cukrów; przyspiesza porost włosów, zapobiega ich wypadaniu i wzmacnia je; powoduje, że włosy są błyszczące i  miękkie
  • ekstrakt z pokrzywy - bogaty w sole mineralne, witaminy (C, B2, B5), flawonoidy, kwas linolowy i kwas alfa-linolenowy; wpływa na prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci; polecana przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu, zapobiega łysieniu, regeneruje naskórek".


Szampon przed użyciem należy wstrząsnąć, by połączyć wszystkie składniki. Szampon jest dość lejący i przeźroczysty o delikatnym ziołowym zapachu. Pieni się bardzo dobrze wytwarzając kremową pianę. Masowałam delikatnie skórę głowy. Po spłukaniu włosy były bardzo dobrze oczyszczone, ale wymagały też użycia odżywki. Stosowałam odżywkę różaną Aubrey, o której napiszę w kolejnym poście. Po wysuszeniu włosy były odbite od skóry głowy, gładkie i błyszczące. Były też dłużej świeższe niż zwykle czyli mniej się przetłuszczały. Zyskiwały też na objętości. Miałam wrażenie, że tych włosów jest zdecydowanie więcej. Uwielbiałam ten szampon i z żalem go pożegnałam. Jak tylko skończę moje włosowe nowości wrócę także do niego z pewnością.

Znacie kosmetyki tej marki?

Pozdrowienia
violka42

Skład ze strony sklepu klik.

sobota, 11 sierpnia 2018

Nowości ostatnich tygodni

Dawno nie pokazywałam nowości, mimo, że wiele ciekawych kosmetyków pojawiło się u mnie w ostatnich tygodniach. Zebrałam więc wszystko i pokazuję teraz. Część z tych kosmetyków już się kończy, pojawią się więc recenzje.


Jak tylko zobaczyłam zawartość Discovery box od Naturisimo wiedziałam, że go kupię. Marki, które bardzo chciałam poznać Tata Harper, Antipodes, Akin, Green People John Masters Organic, Pai  i wiele innych. Zawartość pozwala poznać wiele nowych naturalnych kosmetyków. 


Puder jedwabny Couler Caramel kupiony w Kontigo w promocji -40% tym bardziej cieszy. Do kompletu dołączył także wydłużający tusz do rzęs. Jestem zachwycona.


Kolejne nowości na upalne lato to chłodząco-rozświetlający balsam do ciała i hipoalergiczny żel myjący od Naturativ. Upał mi już nie zaszkodzi.


Zakupy w sklepie Matique zawsze cieszą. Kupiłam szampon i odżywkę Natessance, szampon i płyn do kąpieli Coslys, wodę micelarną Jonzac, szampon Hands on Veggies i kwas hialuronowy E-fiore


Zakupy ostatnich tygodni w sklepach Bio Beauty i Green Line należą do marek, które bardzo lubię i często do nich wracam. 


Nowa polska marka wśród kosmetyków naturalnych Shy Deer zwróciła i moją uwagę. Kupiłam lekką emulsję do demakijażu oraz zestaw 7 próbek, które pozwolą mi zapoznać się bliżej z asortymentem marki. 

Znacie te kosmetyki? 

Pozdrowienia
violka42

niedziela, 5 sierpnia 2018

Polny Warkocz rumiankowa esencja micelarna

Polny Warkocz to linia organicznych kosmetyków inspirowana wiedzą, kulturą oraz dziedzictwem naszych przodków. Radosne święta ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju i płodności tworzą pełen miłości i harmonii z naturą festiwal życia Słowian. Takie właśnie są produkty w serii Polny Warkocz. Proste i harmonijne receptury oparte na wiedzy o naturalnych składnikach, które odpowiednio zestawione wzmacniają swoje działanie, stanowią o ich wartości. Kto z nas lepiej zrozumie nasze potrzeby, jeśli nie my sami – Słowianie..?


I na to właśnie pytanie odpowiadam twierdząco. Polny Warkocz od początku mnie fascynował. Taki nasz polski i swojski. Od razu kupiłam rumiankową esencję micelarną do demakijażu.

"Rumiankowa esencja micelarna to naturalny, łagodny płyn do demakijażu twarzy i oczu. Delikatnie, lecz bardzo skutecznie usuwa makijaż. Hydrolat rumiankowy, zawarty w esencji łagodzi podrażnienia, działa kojąco. Polecany jest do wrażliwej skóry wokół oczu. D-pantenol oraz gliceryna roślinna regulują poziom nawilżenia, przeciwdziałają nadmiernemu wysuszeniu naskórka".


Uwielbiam. Kilka opakowań już za mną i nadal się zachwycam. W małym, o wiele za małym szklanym opakowaniu kryje się istne cudo. Płyn o delikatnym zapachu rumianku jest niezwykle skutecznym płynem do demakijażu. Nie podrażnia, nie szczypie w oczy. Usuwa makijaż bezproblemowo. Stosuję go głównie do demakijażu oczu. Przykładam nasączony płatek kosmetyczny, odczekuję chwilę i delikatnie przecieram okolice oczu. Cały makijaż schodzi bez zarzutu. Skóra jest niesamowicie gładka w dotyku i dobrze nawilżona. Jestem tym płynem zachwycona. Udany produkt marki zawsze zachęca mnie do poznania innych kosmetyków w obrębie marki. Szkoda tylko, że opakowanie takie małe, bo tylko 100 ml. Chcę 200, a najlepiej 500 ml.
Znacie kosmetyki Polny Warkocz?

 
Pozdrowienia
violka42

Skład:
Aqua, Anthemis Nobilis Flower Water, Polyglyceryl-4-Caprate, Panthenol, Glycerin*, Saccharomyces Ferment Filtrate*, Benzyl Alcohol**, Dehydroacetic Acid**
*składnik pochodzenia roślinnego
**układ konserwujący rekomendowany przez Eco-cert do stosowania w kosmetykach organicznych