wtorek, 13 sierpnia 2013

SYLVECO czyli uzupełnienie mojej letniej pielęgnacji

Tegoroczne lato to prawdziwie tropikalne klimaty. Moja skóra wyraźnie się zbuntowała. Takiego nadmiaru produkcji sebum na twarzy dawno nie miałam. Moja skóra ma skłonności do przesuszeń. Ale nie w takie upały. Prawdziwym objawieniem stały się kosmetyki Sylveco. Zmiana na lżejsze formuły już przynosi rezultaty.
Wkrótce pojawią się recenzje następujących produktów Sylveco:

1. Balsam brzozowy z betuliną.
2. Lekki krem rokitnikowy.
3. Rumiankowy żel do twarzy.

To, co bardzo mi się podoba na pierwszy rzut oka to bardzo higieniczne opakowania z pompką, ładny design i mnóstwo informacji o produkcie zarówno na kartonowych pudełkach, w których umieszczono kosmetyki, jak i na samych opakowaniach.
Marka ta jest dostępna w wielu miejscach w internecie jak również stacjonarnie. Osobiście polecam zakupy tutaj.


27 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa, jak sprawdzą się u Ciebie, bo ostatnio czytam różne opinie :)
    zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. również czytałam różne opinie, w końcu sprawdzę na sobie jak działają

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam, że to bardzo dobre polskie kosmetyki ale sama jeszcze niczego od nich nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze kosmetyki tej marki

      Usuń
  4. I ja czytałam różne opinie na temat kosmetyków Sylveco. Nie pozostaje nic innego jak przetestować je na własnej skórze. W końcu każdy kosmetyk u jednej osoby się sprawdza, a u innej nie. Też mam zamiar wypróbować tę markę ale dopiero wtedy gdy zużyję trochę zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uważam, ze najlepiej sprawdzić na własnej skórze działanie kosmetyku, a zapasy to również mam i owszem

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe kosmetyki.Wcześniej o nich nie słyszałam ale interesuje mnie ten żel do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o jednym z tych produktów same rewelacje i sama zastanawiam sie nad tym czy nie kupić tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj nie są drogie, zawsze lepiej sprawdzić działanie na sobie

      Usuń
  7. Nie znam ale chyba czas poznać bo coraz więcej dobrego o nich czytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z dobrą opinią o tych produktach

      Usuń
  8. Czekam na Twoją opinię, szczególnie kremu. Kończy mi się właśnie mój i nie wiem jakiego teraz spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. recenzja już niebawem się pojawi, zapraszam

      Usuń
  9. Krem brzozowy z betuliną - mój ulubieniec. Polecam krem nagietkowy pod oczy również od Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moim ulubieńcem jest lekki krem nagietkowy :) odkąd przestawiłam się na naturalną pielęgnacje cery nie mogę wyjść z podziwu , że tak się zmieniła - na lepsze oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę do tego dołożyć, że również włosy są w o wiele lepszej kondycji odkąd przestawiłam się na naturalną pielęgnację

      Usuń
  11. ja obecnie testuje lekki krem nagietkowy , już od 2tyg. i jestem zadowolona , niedlugo pojawi sie recenzja na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lekki z rokitnikiem- mój ulubieniec i już miałam próbowac innego- ale znów wzięłam lekki rokitnikowy. Ten pod oczy tez swietny- zero koloru, zero zapachu, no i ta pojemnosc:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kosmetyki Sylveco. Mam ochotę na ten żel i balsam do ciała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło, że zostawiacie ślad po sobie.
Czytam każdy komentarz. W razie pytań piszcie, odpowiem na każde pytanie.