poniedziałek, 14 sierpnia 2017

MADARA SMART ANTIOXIDANTS antyoksydacyjny krem pod oczy przeciw oznakom zmęczenia

Pielęgnacja okolic oczu jest dla mnie bardzo ważna. Sądzę, że to nawet najważniejszy element mojej pielęgnacji. Bardzo dokładnie wybieram kosmetyki pod oczy. Tutaj nie ma miejsca na żadne nieprzemyślane eksperymenty. Z reguły wybieram sprawdzone marki, ale jestem też otwarta na nowości. Krem pod oczy to kosmetyk, od którego wymagam wiele. Jak wiecie uwielbiam kosmetyki Madara, to da mnie skuteczne i sprawdzone produkty. Dlatego antyoksydacyjny krem pod oczy przeciw oznakom zmęczenia musiał trafić do mojej pielęgnacji. Krem ma na celu hamowanie działania wolnych rodników, neutralizowanie ich i naprawianie komórek skóry. Zmniejsza szkody spowodowane działaniem wolnych rodników o 90%. To mnie przekonało.


"Unikalna wielowarstwowa formuła ujędrnia i wygładza zmniejszając widoczność oznak zmęczenia. W swej formule oparty o zwalczający skutki upływu czasu  SMART ANTIOXIDANT – antyoksydacyjny kompleks Płucnicy Islandzkiej, Mchu, Paproci i Przywrotnika, aby dostarczyć intensywnego nawilżenia, zapobiegać pierwszym oznakom starzenia i wygładzić pierwsze zmarszczki. Dynamizująca skórę naturalna escyna pobudza cyrkulację i wzmacnia naczynia aby zmniejszać obrzęk, redukować cienie i rozjaśnić okolice oczu.
Do wszystkich typów skóry. Certyfikowany przez ECOCERT
".



Krem zamknięty w higienicznej tubce pozwala dozować tyle kremu, ile potrzebujemy. To indywidualna kwestia. Krem ma w miarę gęstą, lekko maślaną konsystencję. Takie lubię najbardziej. Nie jest to gęsty i treściwy krem. Formuła idealna na lato i jesienne dni. W zimie wybieram bogatsze konsystencje. Delikatnie wklepuję go w okolice oczu. Wchłania się dobrze, nie powodując uczucia tłustości. Pozostawia delikatną powłokę, która zapewnia niesamowite uczucie komfortu. Od razu po nałożeniu czuć przyjemne nawilżenie strefy wokół oczu. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że krem optycznie wygładza skórę wokół oczu, widać poprawę tej strefy twarzy. Skóra jest odżywiona i napięta bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry. Spojrzenie jest wyraźnie młodsze, a zmarszczki delikatnie wygładzone. Oczywiście nie zniknęły całkowicie, bo jest to niemożliwe, ale stan mojej skóry bardzo się poprawił i taki stan mnie satysfakcjonuje. Krem sprawdzi się przy pierwszych zmarszczkach i dla skór  dojrzałych w dobrej kondycji, takiej jak moja. Krem stosowałam także w ekstremalnych upałach i ulżył mojej zmęczonej upałami skórze w tym obszarze. Muszę przyznać, że pielęgnacja Madary sprawdza się u mnie bardzo dobrze, oczekiwania, jakie miałam w stosunku do tego kremu zostały spełnione. Mojej skórze odpowiadają rośliny z głębin północnych lasów.
Krem można kupić między innymi w sklepie Matique. 
Ciekawa jestem, jakie kremy pod oczy Was urzekły?

Pozdrowienia
violka42


Skład:
Aqua Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil Glycerin Cetearyl Alcohol Isoamyl Laurate Arachidyl Alcohol Behenyl Alcohol Dipalmitoyl hydroxyproline Sodium levulinate Palmitic acid Stearic Acid Arachidyl Glucoside Propanediol Aroma CI 77288 (Iron Oxide) Sodium anisate Mica ( CI 77019 ) Aesculus Hippocastanum (Horse-chestnut) Seed Extract Alchemilla Vulgaris (Lady's Mantle) Extract Calendula Officinalis (Calendula) Flower Extract Chamomilla Recutita (Camomile) Flower Extract Coco Glucoside Sodium PCA Xanthan Gum Xylitylglucoside Anhydroxylitol Ascorbyl Palmitate (Vitamin C) Polypodium Vulgare Rhizome (Fern) Extract Sodium Hyaluronate Sodium phytate Tocopherol Xylitol Hydrolyzed Hyaluronic Acid Lactic Acid Cetraria Islandica Thallus (Lichen) Extract Citric acid Sphagnum Magellanicum (Moss) Extract Vanillin Escin Limonene Benzyl Salicylate Citral Linalool Eugenol

8 komentarzy:

  1. krem dla mnie, moje okolice oczu są ciągle zmęczone

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pod oczy używam lekkich, żelowych konsystencji :) najlepiej na mnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odwrotnie, wolę takie bogatsze konsystencje

      Usuń
  3. Teraz miałam polski krem Mokosh, na te letnie miesiące naprawdę był bardzo fajny.

    Nie wiem dlaczego, ale z madarą zupełnie mi nie po drodze. Tonik i pianka do mycia twarzy, to w moim odczuciu straszne buble. Maseczki lubiłam.
    Mam jeszcze dwie miniatury kremu na dzień i na noc, zobaczymy jak się spiszą. Jeżeli okażą się ok, to wtedy pomyslę o tym kremie, bo wszystko co napisałaś to idealny opis kremu dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mokosh mnie kusi, kompletnie nie znam marki,
      może Madara nie jest Ci po prostu pisana

      Usuń
  4. Sądząc po Twoim opisie, to ten kremik u mnie też by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest super właśnie teraz, na zimę poszukam bardziej masłowej konsystencji

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło, że zostawiacie ślad po sobie.
Czytam każdy komentarz. W razie pytań piszcie, odpowiem na każde pytanie.