piątek, 4 maja 2018

Annabelle Minerals zestaw miniaturek bestsellerów GET SET

Zestaw miniaturek najpopularniejszych produktów marki Annabelle Minerals z kategorii: róże, korektory, pudry oraz cienie. Zestaw marzenie, który marzył mi się od dawna. I od dawna wciąż niedostępny lub dostępny wtedy, kiedy ja właśnie nie miałam dostępu do internetu. Jednak w końcu się udało i zakupiłam to cudo w bardzo przystępnej cenie 39,90 zł. Eleganckie matowe pudełko zawiera 16 zakręcanych słoiczków oraz minikatalog. Produkt idealny dla osób, które zaczynają przygodę z kosmetykami mineralnymi, osób, które preferują miniaturyzowane produkty oraz jako upominek.  

 
Co zawiera?
"Zestaw GET SET dla idealnego wykończenia makijażu. W środku znajduje się aż 16 najpopularniejszych produktów marki Annabelle Minerals:
1.Róże mineralne w odcieniach: Coral, Sunrise, Honey, Nude, Rose, Romantic;
2.Korektory mineralne w odcieniach: Light, Medium, Dark;
3.Mineralne pudry wykończeniowe: matujący Pretty Matt, rozświetlający Pretty Glow;
4.Glinkowa baza pod makijaż Pretty Neutral;
5.Mineralne cienie do powiek w odcieniach: Vanilla, Cappuccino, Ice Cream, Chocolate.
Eleganckie pudełko o matowym wykończeniu kryje w sobie miniaturki bestsellerów marki Annabelle Minerals oraz minikatalog produktowy. Zestaw idealny dla osób, które chciałyby wypróbować najpopularniejsze produkty marki Annabelle Minerals oraz jako gustowny upominek dla bliskiej osoby. 
Zestaw został skomponowany, by wykonać nim dowolny makijaż, po uprzednim nałożeniu podkładu. Produkty mineralne doskonale sprawdzają się zarówno w dziennych, jak i wieczorowych aranżacjach. Mogą być nakładane na sucho oraz na mokro. Są delikatne dla skóry i pozwalają osiągnąć trwały, nieskazitelny efekt w kilka chwil.
Wszystkie produkty pakowane są w zakręcane słoiczki.
Ten wyjątkowy zestaw miniaturek powstał we współpracy ze Spółdzielnią Socjalną Apacze, która od lat z powodzeniem aktywizuje zawodowo osoby niepełnosprawne".
 

Jestem zachwycona zawartością tego pudełeczka. Dopiero zaczynam przygodę z mineralnymi kosmetykami więc jest to wspaniała okazja do zapoznania się z odcieniami pudrów, róży, cieni i korektorów i dopasowania sobie odpowiedniego odcienia. To wspaniała zabawa i za niewielką moim zdaniem cenę. Do kompletu dokupiłam pędzelek do cieni, który jest rewelacyjny.  Za mną pierwsze testy i muszę przyznać, że bardzo mi odpowiada ta forma makijażu i muszę się też przy okazji jeszcze wiele nauczyć. To pudełeczko pełne naturalnych skarbów potrafi zauroczyć.
Stosujecie te cudeńka?
 
 
Pozdrowienia
violka42

czwartek, 3 maja 2018

Mydlarnia 4 Szpaki hydrolat makowy

Mydlarnia 4 Szpaki kusi swoim asortymentem od dawna. Nowe produkty również bardzo mnie kuszą. Pierwszym kosmetykiem tej marki, który zdenkowałam jest hydrolat makowy. Hydrolat (woda kwiatowa) powstaje podczas destylacji kwiatów, po oddzieleniu olejku eterycznego. W jego skład wchodzą rozpuszczalne w wodzie cząstki roślinne oraz niewielka ilośc olejku eterycznego. Hydrolat makowy jest polecany w szczególności dla skóry wrażliwej i normalnej.
 
 
Hydrolat zamknięty w szklanej kobaltowej butelce z atomizerem skrywa prawdziwy skarb. Jest niezwykle odświeżający o subtelnym herbacianym aromacie. Atomizer rozpyla mgiełkę i nie zacina się. Idealnie tonizuje skórę. Ale to nie wszystko. To, co zachwyciło mnie najbardziej to fakt, że hydrolat makowy powoduje tak niesamowicie aksamitną gładkość skóry, że z przyjemnością głaszczę moją twarz nie mogąc się nadziwić tej gładkości. Mimo mojego uwielbienia dla hydrolatów różanych, które kocha moja skóra, hydrolat makowy również stawiam w pierwszym rzędzie. Nie sposób przejść mi już obok niego obojętnie. Muszę przyznać, że tym hydrolatem Mydlarnia Cztery Szpaki mnie kupiła.
Znacie to cudeńko?
 
Pozdrowienia
violka42
 
Skad
papaver rhoea floral water, citric acid (0.2%), sodium benzoate (0.2%), potassium sorbate (0.2%)
 

czwartek, 26 kwietnia 2018

Naturalnie z pudełka edycja kwiecień 2018

Naturalnie z pudełka edycja kwiecień 2018 to moje kolejne pudełko. Jestem z niego również bardzo zadowolona. Są to kosmetyki, których nie znam, mam więc szansę poznać znowu nowości. Zawartość kwietniowego bardzo mi się podoba. Olejek hydrofilny do demakijażu Femi chciałam już dawno poznać, bo markę bardzo cenię i wszystkie kosmetyki, jakie od nich używałam były mega zachwycające. Chitozan to dla mnie nowość, glinka rhassoul i rękawica kessa mia bardzo mnie cieszą. Próbka maści konopnej Majru to mój pierwszy kontakt z tą marką.
 
 
Znacie kosmetyki z tego pudełka?
 
Pozdrowienia
violka42

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

MADARA CITY ANTI POLLUTION miejski krem CC przeciw zanieczyszczeniom SPF 15 z kwasem hialuronowym Light beige

Madara to jakość na najwyższym poziomie. To jedna z moich ulubionych marek kosmetyków naturalnych. Mnie kosmetyki tej marki nigdy nie zawiodły dlatego wybieram je świadomie i z pełnym zaufaniem. Uwielbiam te kosmetyki za jakość działania, konsystencję, zapach i opakowania. Rozkochały mnie one w sobie na dobre. Lubię, jak oprócz działania pielęgnacja łączy się z przyjemnością. I tak jest właśnie w przypadku kosmetyków tej marki. Gdy tylko pojawiła się w sklepie Matique nowość tej marki czyli miejski krem CC przeciw zanieczyszczeniom SPF 15 z kwasem hialuronowym musiałam sprawdzić go na swojej skórze.

  
Co obiecuje producent? "Ten miejski krem CC chroniący przed zanieczyszczeniami  wyrównuje koloryt skóry, ukrywa niedoskonałości, takie jak poszarzała cera, zaczerwienienia, przebarwienia czy bladość. O udowodnionym naukowo działaniu chroniącym skórę przed miejskimi zanieczyszczeniami, zapychaniu porów czy stanom zapalnym. Szerokie spektrum ochrony UVA/UVB oraz głęboko nawilżający kwas hialuronowy. Krem CC MADARA CITY to po prostu must have dla każdej mieszkanki miast".


Krem miejski CC to w moim odczuciu połączenie kremu z podkładem. Nie jest więc to w żadnym wypadku ciężki do nałożenia produkt. Wręcz przeciwnie. Konsystencja lekkiego kremu bardzo dobrze się rozsmarowuje na twarzy, po chwili dopasowuje się do karnacji skóry. Mój odcień Light Beige to w miarę jasny odcień. Bardzo dobrze kryje piegi i przebarwienia, ale bez efektu maski. Jak widać na zdjęciu idealnie wtapia się w skórę. Daje matowe wykończenie. Skóra wygląda zdecydowanie zdrowiej i jednolicie. Nie odcina się od szyi i nasady włosów. Zapach przyjemny, lekko pudrowy. Na zakończenie lekko omiatam twarz pudrem i ruszam na podbój miasta. Skóra po demakijażu jest w bardzo dobrej kondycji, krem nie zapycha i nie podrażnia skóry. Wygląda zdrowo i na wiosnę cieszę się gładką i wypoczętą skórą. Jestem tym kremem zachwycona, to dla mnie hit w tej kategorii kremów. Madara jeszcze raz udowodniła mi swoją jakość.
Lubicie kremy CC?
 
Pozdrowienia
violka42
 
Skład:
Aloe Barbadensis (Aloe) Leaf Juice, Dicaprylyl Carbonate CI 77499, Isoamyl Laurate, Ascorbyl Palmitate (Vitamin C), Zinc Oxide, Titanium Dioxide (CI 77891), Glycerin, Sorbitan Olivate, Beeswax, Lecithin, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Silica, Aqua, Cellulose, Hippophae Rhamnoides (Sea-buckthorn) Fruit Extract, Hypericum Perforatum (St. John's wort) Extract, Quercus Robur (Oak) Bark Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Sodium Chloride, Sorbitan Caprylate, Palmitic acid, Stearic Acid, Propanediol, Benzoic Acid, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Iron oxide CI77492, CI 77491 Sodium phytate, Tocopherol, Vanillin, Potassium Hydroxide 
 
 

sobota, 21 kwietnia 2018

Mokosh peeling solny do ciała pomarańcza z cynamonem

Mokosh peeling solny do ciała pomarańcza z cynamonem zachwycił mnie od razu po przeczytaniu jego opisu w sklepie: "Peeling z soli z Morza Martwego o orientalnym zapachu pomarańczy z cynamonem zawiera masło shea oraz kompozycję cennych olei roślinnych: arganowego, jojoba, z wiesiołka, z marchewki i ze słodkich migdałów, które nawilżają i delikatnie natłuszczają skórę. Dodatkowo wspomniany olej z marchewki bogaty m.in. w witaminę A i karoteny odżywia, napina i uelastycznia skórę, zaś obecny w składzie macerat z kwiatów gorzkiej pomarańczy rewitalizuje ją, wygładza i łagodzi podrażnienia. Po użyciu peelingu skóra staje się napięta, gładka i miękka w dotyku." Czyż można się było oprzeć temu opisowi? 


Stosowałam mnóstwo naturalnych peelingów i w mojej długiej już naturalnej drodze wiele z nich przewinęło się w mojej łazience. Ten peeling to mistrzostwo świata. Wszystko mnie w nim urzeka. Piękny żółty kolor, zapach oszałamiający czyli pomarańcze, cytrusy i cynamon. Mieszanka wybuchowa. Konsystencja miękka, bez problemu się nakłada, nie ucieka z palców i gładko sunie po skórze wyzwalając eksplozję przyjemności. Peeling nie jest mega ostry, raczej średni, dla mojej płytko unaczynionej skóry odpowiedni. Można także samemu dozować siłę tarcia. Pozostawia delikatną, ale nie tłustą warstewkę na skórze. Nie ma potrzeby nakładania balsamu na ciało. Skóra jest niesamowicie gładka i miękka, pachnie długo po użyciu peelingu pomarańczami. Cieszy oczy, nos i jego działanie w pełni mnie satysfakcjonuje. Uzależnia na długo. Dawno żaden peeling tak mnie nie zauroczył, jak ten. Zamknięty w szklanym odkręcanym słoju, który można wykorzystać także do innych samorobionych peelingów. Kocham, wielbię i polecam.
Znacie to cudeńko?

Pozdrowienia
violka42
 
Skład:
Ingredients (INCI): Maris Sal, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Argania Spinosa Kernel Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot Tissue) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Jojoba Esters, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin**, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Parfum, Benzyl Alcohol*, Cinnamal*, Citral*, Citronellol*, Eugenol*, Geraniol*, Limonene*, Linalol*
* Składnik kompozycji zapachowej
** Gliceryna jest pozyskiwana z oleju rzepakowego wolnego od GMO

 

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Ministerstwo Dobrego Mydła - hydrolat z róży, olej z nasion malin, olej z nasion śliwki

Ministerstwo Dobrego Mydła fascynowało mnie od dawna. Miałam przyjemność poznać część tej wspaniałej ekipy, czyli pełnych pasji ludzi na pierwszych targach Ekotyków w Krakowie. Najwięcej czasu spędziłam właśnie przy ich stoisku. Te trzy wspaniałe kosmetyki niestety dawno się skończyły, ale mocno je uwielbiałam. Małe, szklane ciemne buteleczki kryją prawdziwe skarby.


Hydrolat z ekologicznej róży damasceńskiej (Rosa Damascena) wzbogacony fermentem z rzodkwi (Raphanus Sativus) to cudowny różany i uzależniający hydrolat. Dla miłośników różanych aromatów to rarytas. Zapach róży prosto z krzaka. Pompka rozpyla idealnie mgiełkę na twarz, działa bez zarzutu przez cały czas. Teraz również dobrze się sprawuje i rozpyla wlany do buteleczki inny hydrolat. Hydrolat z róży doskonale nawilża, wykazuje działanie antyseptyczne, lekko napina skórę. Świetnie odświeża i koi moją skłonną do przesuszeń skórę. Uwielbiam. 
 
Olej z nasion malin jest jednym z najciekawszych i zarazem najbardziej wszechstronnych olejów stosowanych w codziennej pielęgnacji skóry. Posiada nasienny, ziemisty aromat, który szybko utlenia się pozostawiając olej w postaci niemal bezzapachowej. Pachnie faktycznie olejowo, ale na skórę działa fantastycznie. Dobrze nawilża i ujędrnia, skóra jest miękka i gładka w dotyku. Nie ma podrażnień, skóra przesuszona i skłonna do alergii doceni jego działanie szczególnie. To taki opatrunek dla skóry, trzeba koniecznie mieć go w łazience.
 
Olej z nasion śliwki ma tak wiele zastosowań, że nie sposób go nie kochać. Sprawdza się jako krem, olejek na końcówki włosów, olejek do paznokci, do ciała i włosów. Jest to lekki, szybko wchłaniający się olej o pięknym marcepanowym aromacie. Bogaty w kwas oleinowy, linolowy, witaminę E i antyoksydanty fantastycznie nawilża i odbudowuje uszkodzony naskórek. Idealnie koi i przynosi ulgę skórze suchej i podrażnionej. Obudowując płaszcz lipidowy skóry chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. Stosowanie go to czysta przyjemność.
 

Te trzy maluszki rozkochały mnie w asortymencie Ministerstwa Dobrego Mydła, muszę poznać koniecznie balsamy w sztyfcie i musy do ciała, że też nie wspomnę o mydełkach, których wybór jest naprawdę imponujący.
 
Znacie kosmetyki tej marki?
 
Pozdrowienia
violka42
 
 

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wielkanoc

Życzę wszystkim spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie rodzinnym. Niech otacza Was miłość, radość
 i spokój serca
Viola