Balsam do włosów to ostatni kosmetyk z moich zakupów kosmetyków rosyjskich poczynionych w okresie wielkiego zainteresowania tymi kosmetykami. Muszę stwierdzić, że swoją wydajnością zaskoczył mnie niesamowicie. Z ulgą ujrzałam denko. Zdążył mi się po prostu znudzić.
Balsam ma niebagatelną pojemność 600ml, może więc być z powodzeniem stosowany przez całą rodzinę. Wydajny jest bardzo. Nie jest gęsty, konsystencja lekko lejąca o zielonkawym kolorze. Dobrze się rozprowadza i nie spływa z włosów Pachnie przyjemnie ziołowo. Włosy rozczesują się bez problemu. Po wysuszeniu są miękkie i błyszczące. Stosowałam go z przerwami kilka miesięcy. Robiłam przerwy ponieważ przy długotrwałym stosowaniu lekko przesuszał mi włosy. Przerwa dobrze robiła moim włosom. Balsam ten sprawdził się jako codzienna porcja balsamu służąca do rozczesania włosów umytych naturalnym szamponem, co z reguły wymusza użycie odżywki lub balsamu aby bez problemu rozczesać włosy. Myślę, że włosy zniszczone wymagałyby innej pielęgnacji. Nie zauważyłam znaczącego polepszenia kondycji włosów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że nie mam problemów z wypadaniem włosów.
Jest to więc dla mnie balsam do codziennej pielęgnacji włosów nie wymagających intensywnej pielęgnacji.
W okresie jesiennym wybieram bogatsze i treściwsze formuły, stosuję maski, odżywki i oleje. Czas przygotować włosy do trudnego okresu zimowo-czapkowego.
Ciekawa jestem czy lubicie rosyjskie kosmetyki?
Pozdrowienia
violka42